Manifestacja poparcia dla rządu. Zapowiadano wielką mobilizację, frekwencja nie dopisała

Manifestacja poparcia dla rządu. Zapowiadano wielką mobilizację, frekwencja nie dopisała

Demonstracja zwolenników rządu przed Sejmem
Demonstracja zwolenników rządu przed Sejmem / Źródło: Twitter / /Gazeta Polska
W czwartek przed Sejm przyszli zwolennicy rządu Beaty Szydło. W manifestacji zorganizowanej przez klub Gazety Polskiej wzięło udział(według szacunków organizatorów) około 2 tysięcy osób.

Manifestacja poparcia dla rządu była odpowiedzią na złożony przez Platformę Obywatelską wniosek o wotum nieufności dla gabinetu Beaty Szydło. Adam Borowski z warszawskiego klubu Gazety Polskiej tłumaczył w rozmowie z portalem TVP Info, że „opozycja metodą >>salami<< próbuje odwoływać kolejnych ministrów”. –Chcemy pokazać, że nasz rząd ma poparcie społeczne. W tej chwili toczy się batalia o reformę sądownictwa. Opozycja lansuje hasło, jakoby Polacy buntowali się przeciwko demokratycznie wybranej władzy. Chcemy pokazać, że ten rząd ma poparcie i ma bardzo zdeterminowanych obrońców – tłumaczył organizator dzisiejszej demonstracji.

„Z szyszki zawsze wyrośnie piękny i dostojny las”

Manifestanci mieli ze sobą transparenty, na których pojawiły się hasła „Szyszko = równowaga w lesie i przyrodzie”, „Z szyszki zawsze wyrośnie piękny i dostojny las”, „Polska jest nasza” czy „PO zapracowaliście sobie na wyroki sądowe i złomowisko historii”. Zgromadzeni przed Sejmem zwolennicy PiS skandowali nie tylko hasła wyrażające poparcie dla rządu, ale również skierowane przeciwko opozycji, która została określona mianem „Targowicy”.

Organizatorzy zapowiadali „wielką mobilizację”, jednak frekwencja podczas manifestacji nie dopisała. Według szacunkowych danych „Gazety Polskiej” przed Sejmem zgromadziło się około 2 tysięcy osób. Dziennikarz Konrad Piasecki napisał na Twitterze, że „z dwojga złego braku wiecu poparcia dla rządu, albo wiecu w skali mikro, lepsze jest jednak to pierwsze”.

Podczas gdy zwolennicy rządu demonstrowali przed Sejmem poparcie dla gabinetu Beaty Szydło, posłowie debatowali nad wnioskiem o odwołanie ze stanowiska ministra środowiska Jana Szyszki. W związku z tym, przed Sejmem pojawiło się również około 300 leśników m.in. z Podlasia i Lubelszczyzny, którzy chcieli zademonstrować poparcie dla działań ministra środowiska.

Czytaj także

 97
  • Asek 1985 IP
    Akurat co do frekwencji to wcale nie dziwię się, w końcu nikt itych ludzi nie zwoził autokarami tak jak czynił KOD - przywozili ludzi z różnych miejscowości a Ci korzystali z okazji żeby zwiedzić raczej stolicę,nie wiedząc o co chodzi w marszu,bo nie umieli nawet wytłumaczyć co im konkretnie nie podoba się w rządach Pisu,jedyne co umieli "bo jest źle" i takie tłumoki robia frekwencję.A i godziny zgromadzenia 14 -17 ta ,kompletnie bezsensu,bo wiadomo że większość ludzi w pracy siedzi,więc to też ma wpływ na frekwencję.
    • Wprost ,GWno,Fakty,Newsweek to padziweo IP
      Trzeba zamknac zaklamane Media I Prase ktore KLAMIA I nakrecaja do NIENAWISCI!!Merkel by na taka propaganda nie POzwolila!!Nikt Nie Czyta ani Nie oglada w POlsce zydo szkopskich Mediow I Prasy!!Spadek sprzedazy GWna,WPROST do szamba ,Fakty,Newsweek itd robia wszystko zeby utrzymac swoje padziewo!!Narod Bojkotuje zydo komune I szkopskie Media I Prase!!
      • ................................................ IP
        Rząd PiSu to jedna z największych kompromitacji w historii narodu polskiego. Po upadku tego bolszewia będzie lustracja i to solidna nie taka jak teraz gdy nie rusza się komunistów tylko solidna, która rozliczy każdego członka PiSu.
        • gosciu IP
          @re bat na cadyka
          Co ty bredzisz
          Jak popatrzysz na top 10 tygodników i gazet codziennych na rynku to z wyjątkiem Faktu i Newsweeka praktycznie wszystkie są w rękach polskich! To są albo spółki akcyjne jak Agora (która jest w rękach polskich) albo spółdzielnie wydawnicze jak Polityka (też w rękach Polskich).
          A PMPG Polskie Media, które wydają Wprost nie dość że są Polskie to jeszcze nawet mają to w nazwie :)
          Repolonizacja mediów to jakaś brednia. Co oni chcą repolonizować? Dwa tytuły spośród kilkudziesięciu?
          Czy wydawnictwa branżowe o dietach, budowaniu domów, wędkarstwie czy kolorowe pisemka dla nastolatków? Bo tam by znaleźli zagraniczny kapitał

          To najzwyklejsza podpucha, żeby przejąć tytuły lokalne przed wyborami samorządowymi.
          Bo na rynku wydawnictw ogólnopolskich nie ma czego repolonizować debile spod pisuaru
          • bat na cadyka IP
            Ale jak przyjdzie 15 UBywateli , z reguły starych tetryków i zaczną krzyczeć do Prezydenta to wszystkie polskojęzyczne media muszą o tym pisać na pierwszej stronie. Czas na repolonizację mediów.