Posłowie debatowali nad tabletkami „dzień po”. Kobietom zakazano wstępu do Sejmu

Posłowie debatowali nad tabletkami „dzień po”. Kobietom zakazano wstępu do Sejmu

Sejm (fot. zagorskid/fotolia.pl)
W środę w Sejmie odbyła się debata na temat projektu ustawy, która wprowadza sprzedaż na receptę pigułki „dzień po”. Problemy z wejściem na salę miały kobiety, które chciały wysłuchać toczącej się dyskusji.

O tym, że kobiety nie zostały wpuszczone na debatę dotyczącą pigułki „dzień po” informowała w mediach społecznościowych m.in. posłanka PO Maria Janyska. „Zakaz wstępu na debatę dot. pigułki >>dzień po<<. Interweniujemy u szefa kancelarii straży marszałk.Straż odmawia wpuszczenia jako gości posłów” – pisała na Twitterze.

Z kolei Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z partii Razem opublikowała na Facebooku dwa nagrania, w których opowiedziała o problemach z wejściem na debatę w Sejmie.

Jak podaje Wirtualna Polska po interwencji posłów pozwolono kobietom wejść – na zasadzie gości. Przypomnijmy, że we wtorek 9 maja odbyła się pikieta przed Sejmem, w związku z planami wprowadzenia sprzedaży tabletek „dzień po” tylko na receptę.

Podczas środowej debaty przedstawiciele opozycji krytykowali projekt ustawy. Monika Rosa z Nowoczesnej stwierdziła, że „krucjata wymierzona przeciwko pigułce >>dzień po<< jest oparta tylko i wyłącznie na kłamstwie”. Z kolei Marek Hok z PO zgłosił pięć poprawek do projektu i zauważył, że zapowiadano przejrzyste rozwiązania w kwestii tabletki „dzień po”, a proponowane rozwiązania jego zdaniem takie nie są. Ograniczenie dostępu do awaryjnej antykoncepcji za „niedopuszczalne” uznał Jerzy Kozłowski z Kukiz'15.

Dotychczasowe przepisy dopuszczają przyjmowanie przez pacjentki niektórych hormonalnych środków antykoncepcyjnych bez wiedzy lekarza, czy bez kontroli ich wpływu na stan jej zdrowia. Po zmianach przepisów, hormonalne środki antykoncepcyjne do stosowania wewnętrznego będą wydawane wyłącznie na receptę wystawioną przez lekarza. Rząd tłumaczy, że rozwiązanie to umożliwi lekarzowi kontrolę nad bezpiecznym stosowaniem tych preparatów, które mogą negatywnie wpływać na zdrowie pacjentki.

O planach rządu dotyczących dostępu do antykoncepcji hormonalnej mówił w listopadzie ubiegłego roku Konstanty Radziwiłł. – To nie jest projekt, który dotyczy tylko tej kwestii. Ten projekt reguluje wiele zagadnień z zakresu prawa farmaceutycznego, m.in. ratunkowy dostęp do technologii lekowych. Minister zdrowia nie ma wpływu na tempo prac sejmowych, ale myślę, że już dochodzimy do końca tej procedury legislacyjnej – tłumaczył wtedy minister zdrowia.

Pigułki „dzień po”

Komisja Europejska podjęła decyzję, iż pigułki „dzień po”, stosowane jako tzw. antykoncepcja awaryjna mogą być sprzedawane bez recepty we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Tabletki ellaOne zapobiegają ciąży nawet 5 dni po stosunku płciowym. Substancja czynna preparatu to octan uliprystalu. Tabletki hamują lub opóźniają owulację. Według zapewnień twórców, nie są przeznaczone do stosowania podczas ciąży i nie powodują jej przerwania.

Czytaj także

 13
  •  
    Tabletki po powinny być bez recepty!
    https://drogadosiebie.pl/ciaza/tabletka-po-wczesnoporonna/
    • Kafajka IP
      Sobie tego nie wyobrażam jak to przejdzie, współczuję kobietom. Co to kogo interesuje w jaki sposób któraś z nas zabezpiecza się przed ciążą!Ja akurat mam wkładkę domacziczną levosert która zabezpiecza mnie przed ciążą przez kilka lat ale domyślam się co czują kobiety, które korzystają z antykoncepcji awaryjnej... Nasze ciała -nasze sprawy proste!
      • hiena IP
        Oj Sorosowe bydlo lubi manipulowac. Co ciekawe, kiedy wybrano Arabie Saudyjska do komisji praw kobiet - kraj, gdzie kobietom nie wolno pracowac i jezdzic samochodem i sa generalnie ponizej kozy na drabinie spolecznej, lewactwo z calkowicie powaznymi minami twierdzilo, ze nie widzi w tym fakcie nic niestosownego. To trzeba byc zaklamanym bydlakiem, aby publikowac takie glodne kawalki jak ten powyzej. Soros to doprawdy agent szatana na ziemi
        • starababa IP
          Genderowskie piguły przywlekły tę zarazę niczym ptasia grypa i myślą, że to norma. To ideologia niczym się nie różni od faszyzmu a te idiotki zamiast się pindrzyć niech się zajmą wychowaniem dzieciaków, ale one ich nie chcą bo maja w głowach tylko pipcenie.
          • lulas IP
            to taka polska wersja burki, tragedia i średniowiecze