Eurodeputowana PiS zgromadziła majątek w wysokości 1,2 mln złotych

Eurodeputowana PiS zgromadziła majątek w wysokości 1,2 mln złotych

Jadwiga Wiśniewska
Jadwiga Wiśniewska / Źródło: Newspix.pl / Jacek Herok
Jak podaje „Super Express”, eurodeputowana Prawa i Sprawiedliwości Jadwiga Wiśniewska zgromadziła na swoim koncie blisko 1,2 miliona złotych.

Jadwiga Wiśniewska była posłanką przez trzy kadencję. W 2014 roku została deputowaną do Parlamentu Europejskiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Wiśniewska jest członkiem Komisji Ochrony Środowiska, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności, Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia, a także zastępcą w Komisji Kultury i Edukacji.

Jak podaje „Super Express”, z oświadczeń majątkowych polityk PiS wynika, że kiedy posłanka rozpoczynała swoją karierę w 2014 roku, miała na koncie 70 tysięcy złotych oszczędności. W 2016 roku eurodeputowana wpisała do oświadczenia majątkowego oszczędności w wysokości 1,2 mln złotych. Wykazałam wszystko zgodnie z prawdą. Mam konto z mężem, który również jest aktywny. Myślę, że by się obraził, gdybym powiedziała, że ta oszczędność to tylko moja zasługa. Nie kupowaliśmy nieruchomości ani innych rzeczy. I tak się uzbierało powiedziała posłanka do PE w rozmowie z „SE”.

Ile zarabia deputowany do PE?

Zgodnie z obecnie obowiązującym prawem, poseł PE otrzmuje jednakowe wynagrodzenie w wysokości około 8 tysięcy euro brutto. Jest ono wypłacane z budżetu PE. Deputowani otrzymująrównież ryczałt na utrzymanie biura, zwrot kosztów podróży, a po zakończeniu kadencji mogą liczyć na specjalną odprawę, jeśli nie zostaną ponownie wybrani. Po ukończeniu 63. roku życia europosłowie mają prawo do emerytury. Jest to 3,5 proc. wynagrodzenia za każdy pełny rok sprawowania mandatu.

Czytaj także

 12
  • Za dobrą pracę należy się dobre wynagrodzenie.
    Co takiego zrobiła owa pani dla Polski w Brukseli?... CO?
    A no nic...
    Zrobiła tylko dla siebie.
    A potem wrzaski i krzyki wielbicieli PiS, że Bruksela nic nie dała a nawet narzuciła.
    Skoro żaden z polskich europosłów nie jest w Brukseli, lecz siedzi w Polsce, w polskim Sejmie, drepcze i nie odstępuje Kaczyńskiego (np. Czarnecki) to kto ma dopilnować interesu Polski i Polaków?...
    Belg, Holender?...
    • Mateusz IP
      W przypadku europarlamentarzystów zarobek brutto=netto, bo maja taki przywilej że nie muszą płacić podatku dochodowego w Polsce. Podatki są dla zwykłych obywateli.
      • Janusz I IP
        Byłoby lepiej, gdyby była jedna, najwyżej 2 kadencje. Umożliwiłoby to nażreć się większej ilości nierobów. Był kiedyś w naszym Sejmie taki nierób z PSL-u, który szczycił się tym, że załapał się na wszystkie koryta. Teraz go jakoś nie widzę. Szkoda, że wyborcy oderwali go od żłoba. Niechby się nażarł i pękł.
        • łowca IP
          Chodzi na pewno o kasę ?
          ... a może ktoś ,,skrupulatny'' przypomniał sobie, że kobicina była w naszym Sejmie szefową Komisji ds. Zmiany Konstytucji (i to 10 lat temu) ...
          A gwoli ,,ścisłości'' - porównajmy jej ,,zaskórniaki'' z ,,zapasami'' innych europosłów ... (bez podtekstów politycznych)
          Czy zadawać pytanie co robi i ile zarabia mąż europosłanki ?
          PS. Szkoda, że takie ,,wstawkoartykuły'' nie są we Wprost sygnowane podpisami autorów ...
          • Andriej Likoff IP
            A ci robole z czasów PRL-u, którzy tak ochoczo pozwalali obalać socjalizm. Mogą teraz z poziomu bruku oglądać apartamentowce tych co to ich tak skutecznie szczuli na Władzę Ludową.