Pomimo prezydenckiego weta, KE w środę omówi sytuację w Polsce

Pomimo prezydenckiego weta, KE w środę omówi sytuację w Polsce

Siedziba Komisji Europejskiej
Siedziba Komisji Europejskiej / Źródło: Fotolia / Leonid Andronov
W rozmowie z reporterką RMF FM Katarzyną Szymańską-Borginon rzecznik Komisji Europejskiej przyznał, że KE z bliska śledzi rozwój wydarzeń w Polsce, wie o wecie prezydenta Andrzeja Dudy, jednak wciąż ma w planach omówienie sytuacji w naszym kraju podczas debaty zaplanowanej na środę.

Rzecznik Komisji Europejskiej Margaritis Schinas nie odpowiedział na pytanie dziennikarki, czy groźba KE dotycząca wszczęcia postępowania o naruszeniu unijnego prawa nie była przedwczesna, skoro proces legislacyjny nie był zakończony. Schinas nie chciał się wypowiedzieć pozytywnie o wecie prezydenta, zaznaczył natomiast, że rząd odrzucił ofertę dialogu, którą Komisja Europejska złożyła Witoldowi Waszczykowskiemu i Zbigniewowi Ziobro. Dodał, że KE odniesie się do sytuacji aktualnej dopiero po środowej rozmowie komisarzy.

W minionym tygodniu, jeszcze przed przyjęciem ustawy o Sądzie Najwyższym przez Senat, ultimatum Polsce postawiła Komisja Europejska. Jej wiceprzewodniczący Frans Timmermans zagroził, że jeśli rząd wdroży zmiany w sądownictwie w planowanym kształcie, może zostać wobec naszego kraju uruchomiony art.7 TUE. W sobotę premier Węgier Wiktor Orban odniósł się do komentarzy i gróźb Komisji Europejskiej pod adresem polskiego rządu. – Stoimy u boku Polski i wzywamy Komisję Europejską, by nie wykraczała poza swoje pełnomocnictwa – powiedział w sobotę Orban. – Węgry oczywiście kierują się własnymi interesami i właśnie z uwagi na własne interesy narodowe, wartości europejskie i polsko-węgierską przyjaźń musimy jasno powiedzieć, że nigdy nie powiedzie się prowadzona przeciw Polsce kampania inkwizycyjna, bo Węgry każdą możliwość prawną w Unii Europejskiej wykorzystają, by okazać solidarność z Polską – dodał.

Czytaj także:
Orban: Węgry wykorzystają każdą możliwość prawną w UE, by okazać solidarność z Polską

Weto prezydenta

W trakcie swojego orędzia tuż przed spotkaniem z prezesem KRS i I Prezes Sądu Najwyższego, prezydent Andrzej Duda poinformował, że zawetuje ustawę o Sądzie Najwyższym i ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa. Jak przyznał, projekt ustawy nie był mu przedstawiony jako prezydentowi. Jak mówił, konsultował swoją decyzję z politykami, prawnikami, socjologami i filozofami. Przyznał, że najbardziej uderzyła go wypowiedź Zofii Romaszewskiej, która powiedziała mu: „Panie prezydencie, ja żyłam w państwie, w którym Prokurator Generalny miał niewiarygodnie mocną pozycję i nie chciałabym do takiego państwa wracać”. – Chcę powiedzieć jasno i wyraźnie: nie ma u nas tradycji, żeby Prokurator Generalny mógł ingerować w pracę SN. Zgadzam się ze wszystkimi, którzy twierdzą, że tak być nie powinno i nie wolno do tego dopuścić – podkreślił prezydent.

Czytaj także:
Duda zawetuje ustawy o KRS i o SN. „Ubolewam, że projekt ustawy nie był mi przedstawiony jako prezydentowi”

Czytaj także

 5
  • Ja omówię we wtorek z kolegami przy piwie sytuację w UE. I co? O tym też napiszecie? Tyle samo to warte.
    •  
      Czekamy na prezydenckie poprawki. To nie o ten sierpien i wrzesien chodzilo.
      • Ratuje bezkarne sitwy ustawionych kosztem pogrążania milionów Polaków, i zapiera się, że wcale nie!
        • Jedyne honorowe wyjscie z tej sytuacji dla pisu, to rozwiązanie rządu, ale raz zdobytego koryta nie będą chcieli oddać po dobroci
          • No i jak pan się z tym teraz czuje, panie Duda?