Rzeczniczka PiS: Barierki będą, dopóki będą kontrmanifestanci

Rzeczniczka PiS: Barierki będą, dopóki będą kontrmanifestanci

Kontrmiesięcznica smoleńska 10 lipca 2017 roku
Kontrmiesięcznica smoleńska 10 lipca 2017 roku / Źródło: Newspix.pl / ALEKSANDER MAJDANSKI
Rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek tłumaczyła w rozmowie z Polsat News, że dopóki organizowane będą kontrmiesięcznice smoleńskie, dopóty będą też na Krakowskim Przedmieściu barierki, które odgradzają Pałac Prezydencki.

Na polecenie Biura Ochrony Rządu, Krakowskie Przedmieście zamknięto dla ruchu, wprowadzono objazdy i ulicę zagrodzono barierkami. Ma to związek z zaplanowanymi na czwartek obchodami 88. miesięcznicy smoleńskiej. Portal oko.press informuje, że lipcowe obchody miesięcznicy ochraniało 2,5 tys. policjantów, a zabezpieczenie kosztowało 760 tys. złotych.

– W mojej ocenie te zabezpieczenia być nie powinny, bo te koszty są zupełnie niepotrzebne. Przez tyle lat organizowaliśmy miesięcznice i to nie było potrzebne, dopóki nie uaktywnili się nasi oponenci w taki nieprzyzwoity sposób – skomentowała sytuację rzeczniczka PiS. – Dopóki oni będą się organizować, to takie zabezpieczenia będą – podkreśliła Beata Mazurek. 

Dane policji

Jak informuje policja, w 2015 roku do zabezpieczenia zgromadzenia upamiętniającego ofiary katastrofy smoleńskiej angażowanych było przeważnie kilkudziesięciu policjantów (z wyjątkiem obchodów rocznicowych), a koszty wahały się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Sytuacja zmieniła się w drugiej połowie 2016 roku, gdy zaczęto organizować tzw. kontrdemonstracje. „W związku z tym, że odbywały się one (i nadal odbywają) w pobliżu wymienionego na wstępie zgromadzenia, a ich uczestnicy w mediach zapowiadali działania niezgodne z prawem, policja zmuszona została do angażowania w zabezpieczenie porządku większych sił” – podkreśla policja.

Jak zaznaczono, organizatorzy kontrmanifestacji często deklarują udział w nich kilku tysięcy osób, co wiąże się z tym, że policja musi to uwzględnić w przygotowaniu zabezpieczenia. „Dlatego też należy jednoznacznie podkreślić, że posługiwanie się w odniesieniu do działań policji 10-tego każdego miesiąca, a także kosztów tych działań mianem »kosztów miesięcznicy smoleńskiej« jest określeniem wprowadzającym w błąd opinię publiczną. Określeniem fałszującym rzeczywiste powody angażowania większej liczby policjantów. Określeniem wypaczającym rzeczywistą genezę ponoszonych kosztów” – wytłumaczono.

Czytaj także

 2
  • Wyraznie widac inscenizacje beznadziejnej pozaparlamentarnej opozycji
    a to szyderstwo z bialymi rozami to juz przesada i nasuwa sie pytanie kto
    za to placi czy to znowu oskarzenia spadaja na fundacje otwarty dialog .
    • Z niej taka rzeczniczka jak z kryski prawdziwa katoliczka