Kaczyński na miesięcznicy: Zło jednak istnieje

Kaczyński na miesięcznicy: Zło jednak istnieje

Jarosław Kaczyński na obchodach 16. rocznicy katastrofy smoleńskiej
Jarosław Kaczyński na obchodach 16. rocznicy katastrofy smoleńskiej Źródło: PAP / Paweł Supernak
Jarosław Kaczyński przemawiał na miesięcznicy smoleńskiej. Prezes PiS mówił o polityce, która przypomina o istnieniu zła.

W piątek 10 kwietnia Jarosław Kaczyński pojawił się na marszu pamięci ofiar zamachu smoleńskiego. Zaczął od przypomnienia o ofiarach katastrofy smoleńskiej i marzenia swojego zmarłego brata, który chciał Polski silnej wobec silnych i dobrej wobec słabych.

Kaczyński: Zło jednak istnieje

– Mamy dziś kraj, który przeżywa naprawdę bardzo ciężki kryzys. Można powiedzieć – kraj, który jest przeciwieństwem tych oczekiwań, choć w pewnym momencie szliśmy właściwą drogą – mówił polityk. – Dziś każdego niemal dnia przychodzą jakieś nowe złe wieści. Nie ma już nie tylko praworządności, ale nawet prawa. Nie ma realizacji polskich interesów, nie ma ich obrony – wyliczał Jarosław Kaczyński.

– Mamy politykę – mówię tu o polityce władz – która jest najlepszym dowodem, że zło jednak istnieje. Że naiwnością jest sądzić, że go nie ma. Że zło, także to zło osobowe, jest częścią naszej rzeczywistości. I naszym wielkim obowiązkiem jest mu się przeciwstawić. Nasza dzisiejsza rzeczywistość to kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo – powtarzał.

– W centrum tego dzisiejszego kłamstwa jest kłamstwo smoleńskie. Ciągle trwa, wchodzi w nasze życie publiczne, w nasz język. Choćby do tego stopnia, że rzadko używane jest słowo „zamach smoleński” – zwracał uwagę Kaczyński. – Chciałbym wezwać z tego miejsca wszystkich, by mówili prawdę i mówili o „zamachu smoleńskim” – poprosił prezes PiS. Zgromadzeni na jego wystąpieniu ludzie zaczęli skandować: „to był zamach, to był zamach!”.

Kaczyński o „zamachu smoleńskim”

W dalszej części swojego przemówienia polityk powracał do haseł „zamach smoleński” i „zbrodnia smoleńska”, mówiąc o wydarzeniach, które mają wpływ na bieg historii. – Nie możemy z tego zrezygnować, nie możemy się poddawać, nie możemy się załamywać dlatego, że to długo trwa – mówił, mając na myśli dowodzenie prawdy o wydarzeniach w Smoleńsku na forum międzynarodowym.

– To będzie trwało długo, być może bardzo długo. Ale musi się to skończyć finałem. Tym, co my już wiemy, ale co ciągle nie zostało tu w Polsce, ani przez opinię międzynarodową uznane. Musi to zostać uznane. To jest nasz cel, to jest cel tego spotkania i tych, które będą trwały. To cel całego naszego wysiłku ku pamięci, utrwaleniu pamięci. Pamięci, której celem jest Polska: silna, twarda, odważna, znacząca, dumna. Polska! Dziękuję bardzo – zakończył swoje wystąpienie.

Czytaj też:
Prowokatorzy na lotnisku w Smoleńsku. Tak próbowali zakłócić polskie uroczystości
Czytaj też:
Posypały się nagany w PiS. Czołowi politycy ukarani

Źródło: WPROST.pl