Posypały się nagany w PiS. Czołowi politycy ukarani

Posypały się nagany w PiS. Czołowi politycy ukarani

Dodano: 
Jacek Kurski
Jacek Kurski Źródło: Newspix.pl / Mateusz slodkowski / fotonews / newspix.pl
Komisja etyki PiS ukarała Jacka Kurskiego i europosła Waldemara Budę. Podobny los może spotkać Mateusza Morawieckiego i Patryka Jakiego.

W wyniku licznych spięć wewnątrz partii przed komisję etyki PiS w ostatnich miesiącach trafili były premier Mateusz Morawiecki, były prezes TVP Jacek Kurski, europoseł PiS Patryk Jaki oraz poseł Waldemar Buda. Sprawy, którymi zajmowała się komisja dotyczyły m.in. konfliktu między Budą a Kurskim – przypomniał „Newsweek”.

Ostry spór Kurskiego z Morawieckim

Chodziło w nim o spór, do którego doszło między Morawieckim a Kurskim, do którego doszło w zeszłym roku. Wówczas były prezes TVP opublikował wpis w serwisie X, w którym atakował byłego premiera. Twierdził, że osłabia on PiS, a także, że „jest czymś szantażowany”.

Na publikację materiału, który mieli wcześniej czytać inni politycy PiS, miał pozwolić Jarosław Kaczyński. Gdy wpis został już upubliczniony, prezes partii spotkał się z Morawieckim, a następnie chciał wycofać zgodę na publikację, jednak było już za późno. Następnie określił wpis jedynie „niefortunnym wydarzeniem”.

Cała sprawa wywołała spore napięcia wśród członków partii, a Kurski atakował Morawieckiego również w Telewizji Republika. Przypomniał m.in. jego współpracę z Donaldem Tuskiem w 2010 roku, gdy zasiadał w jego radzie gospodarczej.

Morawiecki z kolei przywołał “zdradę z 2011 roku”. „Co on wtedy opowiadał w kolejnych miesiącach, latach o tragedii smoleńskiej? Myślę, że taki człowiek naprawdę powinien się potrafić ugryźć w język” - pisał.

W obronie byłego premiera stanął m.in. Buda. W grudniu zeszłego roku stwierdził m.in., że „w związku z obrzydliwymi insynuacjami rozpoczęła się inicjatywa posłów, niezależnie od frakcji i różnic zdań w innych sprawach, zbierająca podpisy pod wnioskiem o usunięcie Jacka Kurskiego z PiS”. Ostatecznie komisja etyki PiS dała naganę Kurskiemu i Budzie – podał „Newsweek”.

Morawiecki i Jaki przed komisją?

Jak przekazał tygodnik, Kaczyński postanowił jednak wysłać przed komisję również Morawieckiego i Jakiego. Przypomnijmy, europoseł miał stwierdzić, że nie każdy w partii rozumie politykę w sprawie SAFE. Miał w ten sposób nawiązać m.in. do Morawieckiego.

Ten miał mu wówczas odpowiedzieć: – Skoro obecnie jesteś ekspertem i znasz remedium na każdy problem, to powiedz: jak poszła sztandarowa reforma sądownictwa? No i jak przysłużyła się Polsce Twoja ustawa o IPN? (...) Od dłuższego czasu zajmujecie się głównie krytykowaniem — i to nie Donalda Tuska, a dorobku rządu PiS z lat 2015-2023. Według ustaleń Newsweeka komisja etyki nie zajęła się tym sporem, aby nie zaogniać emocji w partii.

Kaczyński zaczął straszyć wydaleniem

W lutym doszło też do spięcia między innymi członkami PiS – Ryszardem Terleckim a Sebastianem Kaletą. Gdy reporterka TVN24 zapytała Terleckiego, „czy zabrałby pieniądze Zbigniewowi Ziobrze za to, że nie przychodzi do Sejmu”, polityk odpowiedział: – No, jak nie przychodzi, to trudno. Gdy dziennikarka chciała dopytać, czy jego zdaniem „uposażenie i dieta Ziobry powinny zostać ucięte”, do rozmowy wtrącił się Kaleta. – Może pan się w tej sprawie nie wypowiada – zwrócił się do Terleckiego. W dalszej rozmowie z reporterką polityk uznał, że „nie każdy jest dobrze wychowany”. – Gówn****ria – skwitował wówczas sytuację.

twitter

Było to kolejne zdarzenie, które wywołało podziały w partii. Jarosław Kaczyński opublikował wpis, w którym zapowiedział, że „każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także na jego polityczną przyszłość”. Dodał również, że „takie zachowania skrajnie szkodzą Polsce i PiS”.

Czytaj też:
Morawiecki szykuje nową inicjatywę. Rozłam w PiS coraz bliżej?
Czytaj też:
Kuriozalne sceny w studiu. Dziennikarka wyszła w trakcie rozmowy z posłem PiS

Opracowała:
Źródło: Newsweek.pl