Macierewicz usłyszał zarzuty. W tle gigantyczna afera

Macierewicz usłyszał zarzuty. W tle gigantyczna afera

Dodano: 
Antoni Macierewicz
Antoni Macierewicz Źródło: Shutterstock / Fotokon
Antoni Macierewicz usłyszał zarzuty przedstawione przez Prokuraturę Krajową. Politykowi PiS grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Antoni Macierewicz usłyszał kolejny zarzut. Tym razem sprawa dotyczy wystąpienia polityka w Sejmie z września ubiegłego roku. Prokuratura Regionalna w Warszawie poinformowała, że poseł Prawa i Sprawiedliwości został oskarżony o znieważenie kierownictwa Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz pomówienie funkcjonariuszy tej formacji.

Antoni Macierewicz z zarzutem. Nowe informacje

Postępowanie zostało wszczęte po zawiadomieniu złożonym przez kierownictwo SKW. Śledczy przeanalizowali m.in. stenogram z 40. posiedzenia Sejmu X kadencji, które odbyło się 11 września 2025 roku, a także zeznania świadków.

Zdaniem prokuratury podczas swojego publicznego wystąpienia Antoni Macierewicz miał nazwać szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. bryg. Jarosława Stróżyka oraz jego zastępców: płk. Krzysztofa Duszę i płk. Artura Pluto „agentami rosyjskimi”.

Według śledczych polityk poszedł o krok dalej, sugerując również współpracę kierownictwa SKW z rosyjskimi służbami specjalnymi. Prokuratura uznała, że takie wypowiedzi mogły narazić funkcjonariuszy na utratę zaufania niezbędnego do pełnienia zajmowanych stanowisk, a także poniżyć ich w oczach opinii publicznej.

Prokuratura o zarzucie dla Antoniego Macierewicza

W komunikacie podkreślono, że „zarzut obejmuje zarówno publiczne znieważenie funkcjonariuszy państwowych w związku z wykonywanymi przez nich obowiązkami, jak i pomówienie ich o działania mogące podważyć ich wiarygodność”.

Antoni Macierewicz nie zgadza się z decyzją śledczych. „Podczas czynności procesowych nie przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu i odmówił składania wyjaśnień” – przekazał Mateusz Martyniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Jak wskazuje prokuratura, najpoważniejszy z zarzucanych czynów jest zagrożony karą do trzech lat pozbawienia wolności. Pozostałe mogą skutkować grzywną, ograniczeniem wolności lub karą więzienia do roku.

Sprawa będzie prowadzona przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie, która bada okoliczności wystąpienia byłego ministra obrony narodowej oraz jego słów skierowanych pod adresem kierownictwa wojskowego kontrwywiadu.

Czytaj też:
Powrót głośnej sprawy „dwóch wież”. Kaczyński otrzymał wezwanie
Czytaj też:
W Sejmie zawrzało po słowach wiceministra. Czarnek krzyczał o „skandalu”

Źródło: WPROST.pl