Radosław Sikorski skomentował decyzję Prokuratury Krajowej o umorzeniu śledztwa dotyczącego tzw. zdrady dyplomatycznej po katastrofie smoleńskiej. Szef MSZ przypomniał przy tej okazji swój wieloletni spór sądowy z Jarosławem Kaczyńskim i skierował niezwykle ostre słowa pod adresem osób, które oskarżały ówczesne władze o działanie na szkodę Polski.
Sikorski: „Będą się za to smażyć w piekle”
„Uprzednio wygrałem sprawę cywilną z posłem Jarosławem Kaczyńskim, który w efekcie musiał wpłacić 50 000 zł na siły zbrojne broniącej się Ukrainy. Teraz potwierdzenie Prokuratury Krajowej: nie było żadnej zdrady dyplomatycznej ani żadnej intencji jej popełnienia” – napisał Sikorski na platformie X. Dalej we wpisie minister spraw zagranicznych jeszcze zaostrzył ton.
„Oczywiście żaden z kłamców smoleńskich nie przeprosi. Otumanili miliony ludzi, podzielili rodziny, wywołali nienawiść wewnątrz jednego narodu. Będą się za to smażyć w piekle” – stwierdził.
Na koniec Sikorski dodał, że jego zdaniem osoby te w zamian „zdobyły władzę, pieniądze i satysfakcję z plucia na rywali”.
Kaczyński wpłacił 50 tys. zł na Ukrainę
Sikorski nawiązał do swojego wcześniejszego procesu z Jarosławem Kaczyńskim. Sprawa dotyczyła wypowiedzi prezesa PiS, który zarzucał politykowi Platformy Obywatelskiej „zdradę dyplomatyczną” w związku z działaniami polskich władz po katastrofie smoleńskiej.
Sąd zobowiązał Kaczyńskiego do opublikowania przeprosin, których koszt miał wynosić ponad 700 tys. zł. Sikorski zaproponował jednak inne rozwiązanie – zadeklarował, że odstąpi od domagania się przeprosin, jeżeli prezes PiS wpłaci 50 tys. zł na Siły Zbrojne Ukrainy.
Kaczyński przyjął tę propozycję i w styczniu 2023 r. dokonał wpłaty. Sikorski uznał ją wówczas za formę przeprosin. Informację o wpłacie potwierdzała m.in. PAP.
Prokuratura umorzyła śledztwo po niemal 10 latach
31 lipca Prokuratura Krajowa umorzyła pozostałe wątki śledztwa prowadzonego od 2016 r. w sprawie tzw. zdrady dyplomatycznej. Wcześniej, w marcu, część postępowania została już umorzona. Najnowsza decyzja kończy to śledztwo w całości.
W czasie blisko 10 lat śledczy przesłuchali 488 świadków i zgromadzili obszerną dokumentację. Postępowanie obejmowało m.in. wybór podstawy prawnej współpracy z Rosją przy badaniu katastrofy. Zawiadomienia składali m.in. Antoni Macierewicz oraz stowarzyszenie Solidarni 2010.
Jak podała Prokuratura Krajowa, śledztwo nie wykazało, aby doszło do działania na szkodę Polski. Zdaniem prokuratora zastosowanie załącznika 13 do konwencji chicagowskiej było w ówczesnych warunkach rozwiązaniem najkorzystniejszym z punktu widzenia interesów Polski. Nie znaleziono również dowodów na to, że Donald Tusk lub członkowie jego rządu działali z zamiarem wyrządzenia państwu szkody.
Postanowienie o umorzeniu nie jest jeszcze prawomocne. Zażalenie mogą złożyć minister obrony narodowej oraz przewodniczący Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego.
Czytaj też:
„Wściekły” Kaczyński i „groźby” Morawieckiego. Media o kulisach konfliktu w PiS-ie Czytaj też:
„Zdrada dyplomatyczna” w związku z katastrofą smoleńską. Prokuratura podjęła decyzję
