9 kwietnia na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu odbyło się spotkanie polityków PiS ze studentami w ramach akcji “Zmień nasze zdanie”. W wydarzeniu wziął udział m.in. Patryk Jaki. Kacper Nowicki członek zarządu Fundacji Varia Posnania, a dawniej przewodniczący Młodzieżowej Rady Miasta Poznania zadał kilka pytań Patrykowi Jakiemu.
"Kłamstwa i manipulacje"
Na początku zarzucił politykowi, że chciał rozmawiać w poważny sposób, a dopuścił się „kilku kłamstw i kilku manipulacji”.
– Zaczął pan od tego, że chce pan rozwalić stary ład. Nad panem jest napisane PiS, czyli jest pan częścią duopolu, który ostatni raz nie był pierwszy w sondażach, gdy ja byłem w pieluszce, nie? Pan nie chce rozwalać żadnego starego ładu. Pan jest jego częścią – stwierdził Nowicki.
W odpowiedzi na ten zarzut Patryk Jaki stwierdził, że „to kwestia tego, jak zdefiniujemy ten układ”. – Na samym początku go zdefiniowałem jako układ, który powstał w ‘89 roku. To układ, kiedy moja partia, do której teraz należę, w ogóle wtedy nie istniała. Nie podał pan żadnego argumentu, który by świadczył przeciwko temu, jak ten układ jest teraz zarysowany. Ja to zrobiłem. Chodziło mi konkretnie o wymiar sprawiedliwości, media, uniwersytety itd. – wyjaśnił polityk.
Dyskusja wokół UE
Nowicki wypomniał też Jakiemu jego wypowiedzi na temat liczby płci. – Nie ma ani jednego dokumentu unijnego, który wskazuje na ani 256 ani 50, ani 13, ani 70 płci. To po prostu nie istnieje. Jak się wpisze 256 płci w jakiekolwiek narzędzie AI, albo w przeglądarkę, to wyskakują pana posty na Facebooku – mówił członek poznańskiej fundacji.
Jaki dopytywał, czy zdaniem Nowickiego „te poglądy po tych 56 płciach i tak dalej nie mają żadnego wpływu na działalność UE”.
– Jednym z elementów, dlaczego w Polsce zablokowano środki europejskie były właśnie tzw. roczne raporty o praworządności. Jak pan chce, ja panu poczytam, co tam jest napisane. Tam są całe rozdziały dotyczące tego, jak Polska rzekomo łamie te prawa. Przedstawił pan piękną wizję, która atrakcyjnie wygląda, tylko jest nieprawdziwa – odpowiedział polityk PiS-u.
Nowicki wspomniał też o pojawiającej się w narracji publicznej tezie, że “Unia Europejska niczym się nie zajmuje, tylko tym, ile jest płci”. Przykładem miało być głosowanie PE ws. wytycznych na posiedzenie Rady ONZ ds. praw kobiet.
– Wasi jeszcze bardziej skrajni prawicowi koledzy, złożyli tam poprawkę, nie mającą żadnego związku z treścią tej rezolucji, że tylko biologiczna kobieta może rodzić dzieci. I tak się składa, że większość PE zagłosowała przeciwko tej poprawce, bo nie miała ona żadnego związku z treścią tego tekstu. A wy ogłosiliście, że PE zajmuje się tym, czy biologiczna kobieta tylko może rodzic dziecko. To jest idealny przykład tego, jak skrajna prawica w całej Europie wrzuca jakieś kozy do debaty publicznej, żeby pokazać, że lewica się nimi zajmuje, co po prostu nie jest prawdą – mówił Nowicki.
Z kolei zdaniem Jakiego wspomniana rezolucja dotyczyła “tych właśnie spraw”. – Naprawdę, duża część polityków w PE uważa, że mężczyzna może urodzić dziecko. Jak pan chce, poszukam panu zaraz takich, którzy tak uważają. Proszę zatem najpierw sprawdzić, zanim się coś powie – odpowiedział Jaki.
Nowicki przypomniał też wypowiedź Jakiego o tym, że “UE ma coraz większe kompetencje" i podkreślił, że doszło do tego od podpisania i ratyfikowania Traktatu Lizbońskiego przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, premiera Jarosława Kaczyńskiego i ministrę spraw zagranicznych Annę Fotygę.
Jaki w odpowiedzi na to stwierdzenie, wspomniał o „Konstytucji dla Europy, która powstała przed Traktatem Lizbońskim”.
– Jej głównym założeniem jest to, o co toczy się spór, mianowicie to, że istnieje coś takiego, jak pierwszeństwo prawa europejskiego nad prawem krajowym. Tę konstytucję poddano pod referendum i ona przegrała we Francji i Holandii. Problem polega na tym, że do dzisiaj urzędnicy europejscy próbują wprowadzić rozwiązania, które tam były i próbowali to robić jeszcze przed Traktatem Lizbońskim poprzez orzeczenia TSUE, czyli bez zmiany traktatu. To jest główny problem, który od początku zarysowałem – kontynuował.
Co z członkami PiS?
Uczestnik spotkania zwrócił też uwagę na sprzeciw Jakiego wobec „uczestnictwu postkomunistów we władzy w Polsce i we wszystkich jej systemach”. – Czy po wyjściu z tego spotkania poprosi pan swoją partię o usunięcie z niej następujących członków: Stanisława Piotrowicza, Karola Karskiego, Andrzeja Kryże, Piotra Cywulskiego i Stanisława Kostrzewskiego, a także 32 innych osób, które są obecnie prominentnymi członkami PiS, a byli w PZPR-ze? – dopytywał Nowicki.
Zdaniem Jakiego część ze wspomnianych polityków nigdy nie była w PiS-ie, a część została wykluczona, “jak pan Kostrzewski”. – trzeba najpierw sprawdzić, zanim się coś zarzuci – odpowiedział polityk.
Czytaj też:
Miało być po amerykańsku, skończyło się awanturą. Burza wokół spotkania z politykami PiSCzytaj też:
„Skandal!”. Patryk Jaki oburzony na decyzję znanej uczelni. Zapowiada plan B
