Na Bałtyku ruszyła ogromna akcja. Celem 800 ton sieci-widm, które wciąż „łowią ryby”

Na Bałtyku ruszyła ogromna akcja. Celem 800 ton sieci-widm, które wciąż „łowią ryby”

Kuter rybacki (zdj. ilustracyjne)
Kuter rybacki (zdj. ilustracyjne) / Źródło: Fotolia / satifal
Na Morzu Bałtyckim rozpoczęła się międzynarodowa akcja poszukiwania i wyławiania zagubionych sieci rybackich, czyli tzw. sieci-widm, w których giną ryby, ale także ptaki i ssaki morskie. Według szacunków organizacji WWF tylko w polskiej strefie może zalegać 800 ton sieci.

Według specjalistów zagubione sieci rybackie nadal łowią ryby, zaplątać się w nie mogą także ptaki i ssaki morskie. Sieci-widma są źródłem mikrocząsteczek plastiku, które wpływają negatywnie na stan ekosystemu morskiego. Pokryte parafinami mogą przyczyniać się do lokalnego zanieczyszczenia wód substancjami oleistymi. Sieci zaczepione na wrakach statków mogą również stanowić poważne zagrożenia dla nurków.

– Akcja poszukiwania i łowienia sieci widm odbywać się będzie na całym polskim wybrzeżu do końca października – zapowiedziała w rozmowie z PAP Marta Kalinowska z WWF Polska, organizacji, która bierze udział w przedsięwzięciu „Marelitt”. Podobne działania będą odbywać się także na wodach szwedzkich, niemieckich i estońskich.

– Rybacy na kutrach poszukują sieci za pomocą specjalnie do tego celu zaprojektowanego drapaka, tzw. szukarka. Poszukiwania będą także prowadzone przez profesjonalnych nurków na wskazanych wcześniej wrakach. W przedsięwzięciu bierze udział Kołobrzeska Grupa Producentów Ryb oraz Akademia Morska w Szczecinie, która udostępniła swoją jednostkę Nawigator XXI – dodała Kalinowska.

Czytaj także

 0

Czytaj także