BOR będzie szkolić swoich kierowców. Przeznaczy na to 200 tysięcy złotych

BOR będzie szkolić swoich kierowców. Przeznaczy na to 200 tysięcy złotych

Funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu
Funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu / Źródło: Newspix.pl / Michał Fludra
Jak informuje RMF FM, Biuro Ochrony Rządu ma w planach doskonalenie umiejętności jazdy u swoich kierowców. Ma w tym celu wynająć specjalny ośrodek.

W maju RMF FM nagłośniło sprawę szkoleń BOR-u, które miały być prowadzone przez zewnętrzne firmy. Ta koncepcja nie została jednak wprowadzona w życie ze względu na konieczność ochrony wewnętrznych spraw formacji. Obecnie pracownicy Biura chcą wynająć teren ośrodków, jednak szkolenia poprowadzą instruktorzy BOR. Jak podaje RMF FM, w sumie ma się odbyć osiem pięciodniowych kursów. Organizatorzy chcą zapewnić uczestnikom tor przeznaczony do jazdy terenowej o powierzchni minimum 6 hektarów i plac manewrowy o długości przynajmniej 800 metrów. Tor ma posiadać wszelkie utrudnienia, takie jak ciasne zakręty, czy grząska nawierzchnia. Koszt wynajęcia ośrodka jest szacowany na blisko 200 tysięcy złotych.

Konieczność zorganizowania szkoleń wynika w dużym stopniu ze znacznej liczby wypadków z udziałem funkcjonariusze BOR, do których doszło w ostatnich miesiącach. W jednym z nich uczestniczyła premier Beata Szydło. Kolizja wydarzyła się w Oświęcimiu 10 lutego. Gdy kolumna rządowych samochodów wyprzedzała fiata seicento, 21-letni kierowca tego auta skręcił w lewo, czym zablokował drogę pojazdowi szefowej rządu. Kierowca Beaty Szydło, by zminimalizować szkody również odbił w lewo, jednak na poboczu znajdowało się drzewo, w które uderzył. W wyniku wypadku poszkodowana została premier oraz dwóch funkcjonariuszy, którzy znajdowali się razem z nią w samochodzie. Wypadkowi uległa również kolumna wioząca szefa NATO Jensa Stoltenberga czy wiceszefa MON Bartosza Kownackiego.

Czytaj także:
Wypadek premier Szydło. Przesłuchano najciężej rannego oficera BOR

Czytaj także

 5
  • Byłem w Czechach tam na 100 kursantów 95 zdaje za pierwszym podejściem ,potrzeba tylko meldunek na 6 miesięcy i koszt tłumacza ,płaci sie trochę więcej jak w Polsce ale zdajesz za pierwszym podejściem i oszczędzasz bo w Polsce najpierw cie wydoją i nie wiesz czy zdasz w Polsce szkoły jazdy nie są dla przyszłych kierowców są po to żeby was okraść z pełną premedytacją
    • widzę grono przeciwników szkolenia,każda formacja na świecie jest poddawana szkoleniu i nie jest to nic dziwnego,jednak te 8 lat rządów PO wypaczyło myślenie jego wyborców,klapki na oczach i wszechstronna krytyka oraz zdecydowane poparcie dla cwaniactwa i oszustw.
      • ...znowu wyrzucanie pieniędzy podatnika w błoto ! ......nie ma potrzeby szkolenia gamoni ! ......zatrudnić dobrych kierowców , takich nie brakuje ! ......tak na marginesie , przestaniecie bez potrzeby wozić swoje d_pska to będzie mniej kolizji z waszym udziałem ! ;)