Adam Bohan z Obozu dla Puszczy w rozmowie z Onetem przekazał, że blokada znajdowała się na parkingu maszyn służących do wycinki lasu w miejscowości Podwaśki. – Byliśmy przywiązani do rur taśmami. W trakcie przecinania tych taśm strażnik używał noża „na oślep” i poranił trzy osoby. Właśnie jedziemy na komendę w Hajnówce, żeby złożyć w tej sprawie zawiadomienie o przekroczeniu uprawnień i uszkodzeniu ciała – relacjonował Bohan.
Portal informuje ponadto, że jeden z aktywistów zatrzymany został przez policję. Leśnik, który używał noża, aby przeciąć taśmę, którą przywiązani byli aktywiści złożył na niego zawiadomienie. Strażnik leśny utrzymuje, że aktywista go uderzył. Ekologa przewieziono na komendę w Hajnówce pod zarzutem naruszenia nietykalności funkcjonariusza.
– Nasze doniesienie na niego za używanie noża zostało przez będącą na miejscu policję totalnie zignorowane (...) Natomiast na doniesienie tego strażnika na jednego z naszych kolegów policjanci zareagowali natychmiast i od razu naszego kolegę zabrano na dołek – przekazał Adam Bohan.
Dwie pozostałe blokady - w miejscowości Grudki i w pobliżu Teremisek na Wilczym Trakcie - wciąż trwają. Bohan stwierdził jednak, że prawdopodobnie niedługo i tam pojawią się policja i strażnicy leśni.
