Die Welt o akcji „Różaniec do granic”. „Polacy się modlą, Niemcy dyskutują”

Die Welt o akcji „Różaniec do granic”. „Polacy się modlą, Niemcy dyskutują”

Różaniec. Zdjęcie ilustracyjne
Różaniec. Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Daniel Jędzura
Warszawski korespondent Gerhard Gnauck w relacji opisującej modlitwę na granicach Polski stwierdził, że może ona być uznana za akcję polityczną, ale nie jest powiązana z islamofobią.

Mimo obaw i krytyki, że będzie to akcja skierowana przeciwko muzułmanom, upchnięcie jej do kąta „ratujmy Europę przed islamizacją” nie powiodło się – twierdzi korespondent i dodaje, że pobłogosławił jej Kościół, „do którego ciągle jeszcze należy 90 procent Polaków”, a jego zwierzchnik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Abp Stanisław Gądecki nazwał akcję „modlitwą dla pokoju”. Gerhard Gnauck podkreśla również, że organizatorzy bronili się przed zarzutem kierowania akcji przeciwko Rosji czy islamowi, bo w końcu nie można modlić się „przeciwko czemuś” a tylko „za coś”, a akcja służyła umocnieniu wiary w czasach rozwodnienia chrześcijańskiej cywilizacji w Europie. „W takim sensie można uważać tę akcję za polityczną: jest reakcją na fundamentalną niepewność, jaka ogarnęła społeczeństwa” – konstatuje autor komentarza zatytułowanego „Dlaczego Polacy modlą się za chrześcijańską cywilizację”. Z sytuacji wyciągnął następujący wniosek: „Podczas gdy w Niemczech prowadzone są burzliwe dyskusje na temat ojczyzny i wykluczenia, kultury przewodniej i multikultury, w Polsce ludzie się modlą. W starych Prusach by powiedziano: każdemu według upodobania. Przy czym modlitwa i dyskusja nie wykluczają się”.

Akcja „Różaniec do granic”, zorganizowana przez katolicką fundację „Solo Dios Basta” została zaplanowana na 7 października, w Święto Matki Boskiej Różańcowej ustanowione po bitwie pod Lepanto z 1571 roku oraz 100. rocznicę objawień fatimskich. Ludzie biorący w niej udział zebrali się na wspólnej modlitwie różańcowej na granicach kraju. „Pragniemy błagać przez wstawiennictwo Matki Bożej o ratunek dla Polski i świata” – tłumaczyli organizatorzy akcji.

Czytaj także

 3
  • W Niemczech nie ma dialogu, jak zresztą nigdzie w IV. neoliberalnej LBGTQIA... rzeszy, są wzajemne zarzuty. Zachód stracił platformę/podstawy do dyskusji, każda grupa siedzi w swojej jaskini (platońskiej) i tak naprawdę nie jest zainteresowana realnym światem, wręcz odwrotnie, prawdziwy świat uważany jest jako zagrożenie. Według badań opublikowanych w Neue Zürcher Zeitung, w USA najbardziej gotowi do wysłuchania obcych i niewygodnych argumentów są niezależni (55%)
    , wtedy republikanie, "prawica" (53%) a najmniej demokraci, "lewica", "postępowcy" (49%), zobacz https://www.nzz.ch/international/ein-amerikanisches-heiligtum-in-gefahr-ld.1318662 Być może modlitwa jest jedynym, co ludziom dobrej woli zostało.

    Czytaj także