W piątek 15 maja policja interweniowała w mieszkaniu prezesa TV Republika Tomasza Sakiewicza. Funkcjonariusze poinformowali, że powodem była informacja o planach popełnienia samobójstwa przez dziecko. Według portalu niezalezna.pl cztery minuty wcześniej do służb wpłynął mail o treści „Jestem na Wiktorskiej...popełniam samobójstwo, mam na sobie pas szahida, wy***ę wszystko”. Zgłoszenie zostało jednak uznane za mało wiarygodne.
Oprócz policji na miejscu zdarzenia pojawiło się pogotowie. Jako godzinę wyjazdu ambulansu do zgłoszenia i moment przybycia wpisano identyczną godzinę. Nie ma również informacji o zakończeniu lub podjęciu interwencji. Funkcjonariusze przy posesji szefa Telewizji Republika znaleźli się o godz. 13:40. Minutę później rozpoczęła się interwencja, a po kolejnych 60 sekundach uruchomiono kamery nasobne. O godz. 13:43 rozpoczęło się wejście do domu Sakiewicza.
Policja w domu Tomasza Sakiewicza. Niezależna o nowych faktach ws. interwencji u prezesa Republiki
Po kolejnej minucie policja użyła kajdanek wobec asystentki prezesa TV Republika. O godz. 13:54 funkcjonariusze opuścili mieszkanie i odjechali radiowozem. Tu kończy się film z kamer nasobnych. Formalne zakończenie interwencji zaksięgowano na 14:40. Policja w serii oficjalnych komunikatów informowała m.in. o zatrzymaniu 53-latka. Potem okazało się, że doszło do nieuprawnionego wykorzystania jego danych osobowych i dostępu do poczty elektronicznej.
Według oświadczeń „postępowanie ma charakter rozwojowy”. Celem jest „ustalenie i zatrzymanie osób odpowiedzialnych za organizowanie i rozsyłanie fałszywych alarmów”. „Materiały wskazują na to, że doszło do działań na szeroką skalę, które wymagały odpowiedniego zaplanowania i koordynacji czasowej” – podsumowano.
Czytaj też:
Cenckiewicz murem za Sakiewiczem. „Chcą zablokować TV Republikę”Czytaj też:
TV Republika ujawniła wrażliwe dane. Szef MSWiA: Nie cofnie się przed żadnym świństwem
