Zakazać sprzedaży alkoholu w Sejmie? Miażdżąca większość ankietowanych jest „za”

Zakazać sprzedaży alkoholu w Sejmie? Miażdżąca większość ankietowanych jest „za”

Sprzedaż alkoholu w sejmowym barze
Sprzedaż alkoholu w sejmowym barze / Źródło: Wprost
Pracownia SW Research na zlecenie portalu rp.pl przeprowadziła badanie, w którym zapytano internautów, czy powinna być dozwolona sprzedaż alkoholu w Sejmie. Powrót do tego tematu to pokłosie ujawnionej przez dziennikarza tygodnika „Wprost” Szymona Krawca afery z nielegalną sprzedażą trunków w sejmowym barze.

W poniedziałek informowaliśmy, że barze „Za kratą” handlowano alkoholem bez wymaganej koncesji. Na doniesienia „Wprost” zareagowała Kancelaria Sejmu, która wypowiedziała umowę firmie Movin Restauracje i zawiadomiła prokuraturę ws. sprzedaży bez koncesji alkoholu w sejmowej restauracji.

Publikacja „Wprost” wywołała duży odzew, a portal rp.pl postanowił zapytać, co Polacy sadzą o dostępności alkoholu w Sejmie. Z sondażu przeprowadzonego przez pracownię SW Research wyłania się dość jednoznaczny obraz - aż 82 proc. badanych uważa, że w sejmowym barze nie powinien być sprzedawany alkohol. Przeciwnego zdania jest 8,9 proc. ankietowanych, a 9,1 proc. osób nie ma zdania na ten temat.

Przypomnijmy, że o krok dalej chce iść Paweł Kukiz. Jego zdaniem zakaz sprzwedaży alkoholu nie wystarczy i powinno się zamontować alkomat przy sejmowej mównicy. Parlamentarzysta podkreśla, że „w żadnym zakładzie pracy w Polsce nie jest dozwolone spożywanie alkoholu podczas pracy, a Sejm nie powinien być pod tym względem żadnym wyjątkiem”.

Czytaj także:
Alkomaty przy sejmowych mównicach? Taki pomysł zaproponował Paweł Kukiz

/ Źródło: rp.pl, Wprost.pl

Czytaj także

 2
  •  
    a co na to ""poslanka cos tam cos gtam ""i  jedna z  zon garbatego ?
    •  
      Czy ta "akcja" ma przykryc jakies przekrety ???
      A moze o to chodzi, aby ludzie nie zauwazyli, ze w imie "rodziny" (pieknie brzmi, nieprawdaz ?) zabiera im sie kawałek WOLNOSCI, dyktujac im, co maja ze swoim czasem robic ???
      Nagle jakiejs bandzie zachciało sie NAKAZAC ludziom, co maja robic w niedziele - ale BRON BOZE, aby te "prawo" w ich własnych "geszeftach" zadziałało...
      A zreszta - kasjerka w supermarkecie ma rodzine i jest człowiekiem, a cała reszta (OGROMNA WIEKSZOSC !!!) pracujacych w niedziele, swieta i w nocy to pewnie podludzie, no nie ???

      Czytaj także