Brytyjska telewizja: Polacy ofiarami współczesnego niewolnictwa. „Bałem się wyjść na ulicę”

Brytyjska telewizja: Polacy ofiarami współczesnego niewolnictwa. „Bałem się wyjść na ulicę”

Kadr z filmu dokumentalnego Sky News
Kadr z filmu dokumentalnego Sky News / Źródło: Sky News. Zrzut z ekranu
Organizacja pozarządowa Hope for Justice (Nadzieja dla Sprawiedliwości) ratuje ofiary handlu ludźmi i współczesnego niewolnictwa. Jak się okazuje, jest wśród nich wielu Polaków. Reporterka brytyjskiej stacji Sky News przypatrywała się pracy organizacji, w wyniku czego powstał krótki film dokumentalny.

Jak informuje reporterka Sky News Adele Robinson, prowadzone przez organizację działania są bardzo skrupulatne. Działacze starannie planują spotkania z ofiarami, natomiast ich „przechwycenie” wyznacza się na moment, gdy wyzyskiwacze nie znajdują się w pobliżu. Niekiedy prowadzona jest również obserwacja, mająca na celu określenie, na ile sytuacja jest ryzykowna. Uwolnione ofiary zazwyczaj nie chcą zawiadamiać policji. – Wynika to z utraty zaufania wobec kogokolwiek – wytłumaczył Piotr, polski pracownik organizacji.

W filmie przedstawiono historię polskiej rodziny – Agnieszki i Rafała oraz ich dzieci – dwuletniej Oliwii i rocznego Briana. „W trakcie całej akcji ratunkowej starałam się zrozumieć, w jaki sposób dwoje dorosłych ludzi mogło zostać objętych pełną kontrolą” – wyznała Robinson w swoim artykule.

Tymczasem początek dramatu rozpoczął się niewinnie – w bibliotece. Do Agnieszki i Rafała podeszli inni Polacy z pytaniem, czy mogą posłużyć się ich adresem pocztowym, aby umówić się do lekarza pierwszego kontaktu. Agnieszka się zgodziła i to był początek kłopotów. W ciągu kilku tygodni zaczęło trafiać do nich coraz więcej listów. Następnie przedstawiono im człowieka, który zaczął stawić coraz większe żądania. Agnieszka twierdzi, że została zmuszona do otwarcia fałszywych rachunków bankowych. Ponadto został jej odebrany dowód tożsamości i karta ubezpieczenia społecznego.

Rodzina doszła do etapu, w którym musiała przetrwać za 10 funtów tygodniowo. Trwało to wiele miesięcy. Stali się uzależnieni od garkuchni i banków spożywczych. Tam Piotr, pracownik Hope for Justice nawiązał z nimi kontakt. Agnieszka i Rafał twierdzą, że wyzyskiwacz co miesiąc wykradał ich skromne wynagrodzenie i zasiłek na dziecko. – Naszym priorytetem były dzieci – powiedział Rafał. – Martwiliśmy się o ich bezpieczeństwo, zawsze patrzyliśmy przez okno i na telefon. Kiedy nie odpowiadałem, dzwonili do nas 15 razy dziennie. Nie nazwałbym tego życiem. Bałem się wyjść na ulicę – dodał.

Pracownik organizacji powiedział, że rodzina była kontrolowana psychicznie i stała się ofiarą przymusowej przestępczości. – Z perspektywy handlarza patrzy się na rodzinę jak na towar, a każdy członek jest środkiem do zarabiania pieniędzy – wyjaśnił.

Czytaj także

 3
  • dostarczamy indywidualne rozwiązania aby naprawić twoje okna, które są kluczem twojego domu. Przekonaj się, że fachowa robota to sukces. Skontaktuj się z nami już dziś. http://oknadrzwi-lublin.pl/
    • „ofiarą przymusowej przestępczości” – Ktoś tu chyba nie przyłożył się do tłumaczenia... Czy może w tamtejszym prawie istnieje rozróżnienie na ofiary dobrowolne i przymusowe? Bo jeśli tak, to czy nie oznacza to, że na jakiegoś rodzaju niewolnictwo zezwolił angielski ustawodawca?
      • Niestety rodacy sobie często wbrew dobrym radom dobrowolnie niegodne i -lewe- prace wybierają, słuchając "kumpli". Niby "na lewo" mają więcej, ale na starość ,,, wybierają sobie przez to rynsztok, gdzie powinni pozostać, nie ma solidarności z niesolidarnymi.