Podkomisja smoleńska potwierdza: Skokowy wzrost temperatury przed katastrofą Tu-154M

Podkomisja smoleńska potwierdza: Skokowy wzrost temperatury przed katastrofą Tu-154M

Miejsce katastrofy smoleńskiej
Miejsce katastrofy smoleńskiej / Źródło: Newspix.pl / fot. Paweł Ciecierski
Nim doszło do katastrofy TU-154M, rejestrator zapisał serię gwałtownych zdarzeń, w tym wzrost temperatury powietrza - poinformowała podkomisja smoleńska, potwierdzając tym samym doniesienia "Gazety Polskiej".

W komunikacie odniesiono się do tekstu Grzegorza Wierzchołowskiego pt: „Ukrywano dowód na wybuch” z z 25 października, zamieszczonego w „Gazecie Polskiej”. Tygodnik informował, że wskazujące na eksplozję „gwałtowne zjawiska towarzyszące ostatnim sekundom lotu” to nagły, niewytłumaczalny wzrost ciepła na czujniku temperatury samolotu.

Czytaj także:
„GP”: Ukrywano dowód na wybuch. Gazeta donosi o „olbrzymim skoku temperatury”

„Olbrzymi skok temperatury trudno racjonalnie wytłumaczyć jakimikolwiek innymi przyczynami niż eksplozja, zwłaszcza że zapoczątkował on serię awarii zarejestrowanych na urządzeniach pokładowych. Awarie te wystąpiły zaś wtedy, gdy odnotowano ostatni alarm TAWS (system ostrzegania przed zbliżaniem się do ziemi), zwany też TAWS 38. A zatem gwałtowny, niewyjaśniony wzrost temperatury nie był skutkiem, lecz przyczyną przerwania pracy wszystkich najważniejszych urządzeń pokładowych w Tu-154” – donosiła „GP”.

Co ustaliła podkomisja?

Do artykułu odniosła się podkomisja smoleńska, która wyjaśniła, że „analizowany zapis pochodzi z odczytu rejestratora ATM-QAR, z ostatniego prawidłowo zapisanego kadru danych z godziny 8:41:02,0”. „W tym czasie i do pół sekundy wcześniej polski rejestrator zapisał serię gwałtownych zdarzeń, takich jak chwilowe załamania przyspieszenia pionowego i bocznego oraz skokowy wzrost temperatury zatrzymanych strug powietrza (otoczenia zewnętrznego), pobieranych z czujnika temperatury P-5” – brzmi oświadczenie ekspertów badających przyczyny katastrofy Tu-154M.

W komunikacie podkreślono, że w tym czasie również w zapisie rejestratora MARS BM występują zaburzenia ciągłości treści, w tym – urwana komenda Pull… urządzenia TAWS.

„Na podstawie wykonanych dotąd testów czujnika temperatury P-5 stwierdzono, że najbardziej prawdopodobną przyczyną zapisanej przez ATM - QAR wzrostu wartości przedmiotowego parametru poza zakres rejestracji był gwałtowny wzrost temperatury w otoczeniu tego czujnika. Trwa weryfikacja możliwych przyczyn zarejestrowanych zjawisk” – poinformowała rzecznik podkomisji smoleńskiej Marta Palonek.

/ Źródło: Podkomisja smoleńska, Gazeta Polska

Czytaj także

 7
  • youtube
    A  Miller to pobił chyba rekord świata jako śledczy z ramienia tuskowowa ,,,,naukowcy w onucach po miesiącach badań doszli do wniosku że wynik badań ma być taki jak MAK anodiny ,,,to tylko tak dla przypomnienia dla tych co piszą że nic nie wiadomo ,że Macierewicz mówi i mówi i nic z tego nie wynika ,,,,zapewniamy was że wszystko już od dawna wiadomo ,,a grom z nieba spada znienacka ,na wet w piekny dzień .......
    • A nie klich z komisji tuska ma rację ? który stwierdził po badaniach że jak walnęło ( w tą brzozę ) to urwało a jak urwało to spadło??? oj będzie się działo...
      • Co za nieuki. Nie maja pojecia jak dziala czujniki cisnienia i cyfrowe system monitorowania czujnikow. Kompromtacja. Kolejny raz!
        •  
          a co na to  ""kochany wacek"" z  florydy???
          • Treść została usunięta