Jarosław Gowin przedstawił nazwę nowej partii. Odczytano list prezesa PiS

Jarosław Gowin przedstawił nazwę nowej partii. Odczytano list prezesa PiS

Członkowie Porozumienia
Członkowie Porozumienia / Źródło: Twitter / @republikanie
W sobotę 4 listopada odbył się Kongres Polski Razem Zjednoczonej Prawicy oraz Konwencja Zjednoczeniowa Polski Razem, Republikanów, środowisk wolnościowych i samorządowych. Formacje tworzą nowe ugrupowanie polityczne. Podczas spotkania wicepremier Jarosław Gowin zaprezentował nową nazwę partii.

Kongres odbył się na PGE Narodowym w Warszawie. Szacowało się, że pojawi się na nim około 1000 delegatów z całej Polski. Przyjechali zarówno przedstawiciele Polski Razem, jak i środowiska Republikanów oraz osoby związane z środowiskiem wolnościowym. Na konferencji pojawić się miał prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który ostatecznie nie przyjedzie z powodu choroby.

List Kaczyńskiego

Na wstępie obrad, szef MSWiA Mariusz Błaszczak odczytał list od Jarosława Kaczyńskiego. „Aby stanął gmach wyśnionej przez nas RP, musimy wygrać kolejne wybory – samorządowe, parlamentarne i prezydenckie; te przyszłe zwycięstwa bardzo potrzebują naszej jedności” – napisał prezes PiS.

„Bardzo się cieszę, że zakładacie Państwo nową partię która wyłania się nie z podziału jakiejś istniejącej formacji, ale z twórczego aktu konsolidowania najbliższych sobie środowisk ideowo-politycznych. Jeszcze bardziej się cieszę, że to poszerzone o nowe kręgi ugrupowanie wzbogaci naszą wspólnotę polityczną, jaką stanowi obóz Zjednoczonej Prawicy” – pisze dalej Kaczyński. Dalej zaznaczył, że jego największym pragnieniem jest stworzenie trwałych mechanizmów stanowiących fundament dalszego stałego rozwoju kraju.

Porozumienie

Następnie głos zabrał Jarosław Gowin, który przyznał, że nie zawsze zgadza się z prezesem PiS, jednak ma zaufanie do jego przywództwa. Zaznaczył, że Jarosław Kaczyński jest "architektem" koalicji oraz autorem najważniejszych punktów programu obozu rządzącego. Później poinformował, że nowe ugrupowanie nazywało będzie się Porozumienie.

Trzy filary

Przypomnijmy, niedawno do Polski Razem dołączyli Republikanie oraz Chrześcijański Ruch Narodowy. Jarosław Gowin wskazywał, że nowe ugrupowanie będzie budowane na model nowoczesnej partii europejskiej. – Wokół ugrupowania powstaną ciała doradcze, skupiające zarówno przedstawicieli partii, jak i wybitnych reprezentantów pozapolitycznych, a w każdym razie poza partyjnych – mówił. Gowin zapowiadał, że partia opierać się będzie na trzech filarach – radzie gospodarczej, radzie samorządowej i radzie programowej.

Czytaj także

 7
  • MASON GOWIN TERAZ ZAKŁADA P JAK PARÓWY HA HAAH
    •  
      Hej oszołomki! Będziecie teraz PISać w POdnieceniu o POrozumieniu?
      •  
        Hej oszołomki! Będziecie teraz PISać w POdnieceniu o POrozumieniu?
        • A tak w ogóle to Gowin nie ma coś ręki do nazw partii. Nowa nazwa jest tak enigmatyczna jak jego obecne działania zjednoczeniowe. Porozumienie? z kim? PIS się natomiast kojarzy. Prawo (tak aby było po naszemu i dla naszych ludzi - no i bez jakichś tam przeszkód typu Prezydent czy Trybunał) i Sprawiedliwość (pod warunkiem że jest to sprawiedliwość społeczna, czyli po 500 zł dla naszych wyborców na koszt reszty społeczeństwa)
          • Partia Gowina ma racje bytu tylko do momentu gdy uaktywni się środowisko republikańskie powiązane z Kukizem i stowarzyszeniem Endecja. Gowin jest bardziej do zaakceptowania dla wielu przedstawicieli środka sceny politycznej, sceptycznych w stosunku do siermiężnej polityki socjalnej PIS oraz promowaniu etatyzmu przez prezesa Kaczyńskiego. Gowin jednak na dłuższą metę nie zadawala republikanów, ponieważ PIS jest typowo socjalną partią, powiązaną ze związkami Piotra Dudy, która w dodatku zanegowała równoważność sądów i polityków pochodzących z wyboru. Oto co na ten temat pisał klasyk:
            Tylko sądy mogą spełniać rolę arbitra między władzą centralną i ciałami administracyjnymi pochodzącymi z wyboru. Tylko one mogą zmusić wybranego urzędnika do posłuszeństwa, nie naruszając jednocześnie uprawnień wyborców.
            Tak więc w życiu politycznym zakres władzy sądowniczej musi odpowiadać zakresowi wybieralnej władzy wykonawczej. Jeżeli te dwie instytucje nie idą w parze, społeczeństwo popada w anarchię lub ulega zniewoleniu.
            Alexis de Tocqueville
            “O demokracji w Ameryce” wyd.1840

            Czytaj także