Macierewicz o „wyrafinowanym procesie kłamstwa” dot. katastrofy smoleńskiej

Macierewicz o „wyrafinowanym procesie kłamstwa” dot. katastrofy smoleńskiej

Antoni Macierewicz
Antoni Macierewicz / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI/FOTONEWS
– Mimo braku dowodów gen. Andrzejowi Błasikowi przypisano słowa i działania, które miały doprowadzić do katastrofy smoleńskiej – mówił na antenie Telewizji Republika szef MON Antoni Macierewicz.

Antoni Macierewicz mówił o kolejnych fragmentach stenogramów z posiedzenia Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, na którym omawiano wątek obecności w kabinie pilotów gen. broni Andrzeja Błasika, dowódcy Sił Powietrznych. – Aby go skazać na infamię – a poprzez skazanie jego, skazać także prezydenta i Polskę jako całość, a zwłaszcza armię i Siły Powietrzne – przeprowadzono cały, bardzo wyrafinowany proces kłamstwa. Z pełną świadomością, że operuje się nieprawdą, że nie ma żadnego dowodu na obecność gen. Błasika w kokpicie, a mimo to przypisano mu słowa, przypisano mu działania, przypisano mu obecność, która miała wywrzeć kluczowy wpływ na to, iż doszło do tej tragedii – tłumaczył minister obrony narodowej.

– Miał świadomość, że nowoczesną armię, a zwłaszcza nowoczesne lotnictwo można zbudować tylko w ramach wizji niepodległościowej, takich działań i takiego kierunku (rozwoju sił zbrojnych), jaki reprezentuje Lech Kaczyński – mówił o gen. Błasiku szef MON Antoni Macierewicz. Jak dodał, chodziło o to, aby „ten, który unowocześniał i tworzył Polskę zbrojną, tak groźną dla Moskwy, był tym, który doprowadził do katastrofy i śmierci swojego prezydenta”.

Zdaniem Macierewicza materiały komisji Millera „pokazują coś podobnego jedynie do sądu nad niewinnym”. – W naszej religii zapadł jako jedno z najważniejszych wydarzeń związanych z chrześcijaństwem – dodał.

 12

Czytaj także