Amnesty International do polskich władz: Dość dławienia pokojowych protestów

Amnesty International do polskich władz: Dość dławienia pokojowych protestów

Policjanci wynoszący kontrmanifestantką na miesięcznicy smoleńskiej
Policjanci wynoszący kontrmanifestantką na miesięcznicy smoleńskiej / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Najnowszy raport Amnesty International dotyczy podejścia władz naszego kraju do różnego rodzaju protestów, mających miejsce w ostatnich latach. Międzynarodowa organizacja broniąca praw człowieka stwierdza, że w Polsce naruszane są prawa uczestników pokojowych demonstracji.

W opublikowanym 19 listopada dokumencie Amnesty International zatytułowanym „Polska: Demonstracje w obronie praw człowieka”, wyliczone zostały przypadki stosowania wobec protestujących inwigilacji, nękania i ścigania sądowego w celu rozpraszania i zapobiegania organizowaniu masowych protestów. Raport obejmuje okres od 2016 roku i największe w tym czasie demonstracje: „Czarny protest” polskich kobiet oraz lipcowe demonstracje przeciwko zmianom w sądownictwie.

– W miarę jak polski rząd próbuje zacieśnić kontrolę nad wymiarem sprawiedliwości, w społeczeństwie rośnie opór. Niemniej władze robią wszystko co mogą, by zablokować protesty, najpierw fizycznie na ulicach, a następnie wykorzystując regulacje prawne. Policja prowadzi monitoring protestujących, nęka ich, a nawet wnosi przeciwko nim oskarżenia tylko za to, że wyrazili swoje poglądy – komentuje wyniki badania Barbora Černušáková, przedstawicielka Amnesty International zajmująca się Polską.

Wśród środków wykorzystywany przez polskie władze do zniechęcania protestujących wyliczane są m.in. metalowe barierki odgradzające manifestantów od budynków sejmowych, wypychające demonstrantów poza zasięg wzroku i słuchu polityków oraz liczne oddziały policji, stosujące takie techniki jak otaczanie, przetrzymywanie lub stłaczanie grup demonstrantów (tzw. „kocioł”), odgradzanie dostępu do ulic kordonem policyjnym, czy też werbalne lub fizyczne pogróżki i zastraszanie. Raport wspomina też o tzw. zgromadzeniach cyklicznych, które faktycznie wymierzone są przeciwko pokojowym protestom.

– Polski rząd stara się zaszczepić strach tym, którzy chcą pokojowo protestować – twierdzi Černušáková. – Perspektywa ścigania przed sądem pokojowo nastawionych demonstrantów za samo tylko korzystanie z należnego im prawa do wolności słowa i pokojowych zgromadzeń ukazuje mroczny obraz panującej dziś w Polsce sytuacji. Te małostkowe oraz mściwe zarzuty pokazują, jak kurczy się przestrzeń dla aktywności społeczeństwa obywatelskiego – postępowania powinny zostać natychmiast umorzone – dodaje.

Czytaj także

Czytaj także