Misiło i Pudłowski rezygnują z ubiegania się o fotel szefa Nowoczesnej. Komu przekazali poparcie?

Misiło i Pudłowski rezygnują z ubiegania się o fotel szefa Nowoczesnej. Komu przekazali poparcie?

Piotr Misiło
Piotr Misiło / Źródło: Twitter / /Piotr Misiło
Posłowie Piotr Misiło i Paweł Pudłowski wycofali się z kandydowania na przewodniczącego Nowoczesnej. Obaj politycy przekazali swoje poparcie Katarzynie Lubnauer.

Posłowie Nowoczesnej Paweł Pudłowski oraz Piotr Misiło podczas konwencji Nowoczesnej zrezygnowali z ubiegania się o stanowisko szefa partii. Swoje poparcie przekazali Katarzynie Lubnauer. Wcześniej podobny ruch wykonała Kamila Gasiuk-Pihowicz. Zapytana o powód wycofania się, stwierdziła że „ma podobną diagnozę i podobną receptę na poprawę sytuacji w Nowoczesnej” i postanowiła zrezygnować, deklarując poparcie dla swojej konkurentki. – Usiedliśmy, porozmawialiśmy i w mojej ocenie w tym momencie najlepszym rozwiązaniem będzie to, że kandydatką, którą ja popieram na szefa.Nowoczesnej, będzie pani Katarzyna Lubnauer – objaśniła posłanka.

Konwencja partyjna Nowoczesnej odbywa się w Warszawie. Jak podaje TVP Info, ponad 300 delegatów z całego kraju wybierze nowego szefa ugrupowania. O to stanowisko będą się ubiegać obecny lider partii Ryszard Petru oraz szefowa klubu Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer Oprócz przewodniczącego partii wybrany zostanie również nowy skład sądu koleżeńskiego i komisji rewizyjnej. Uzupełniony zostanie również skład Rady Krajowej Nowoczesnej. Wyniki głosowania mają być znane około godziny 15.

Ryszard Petru powiedział podczas konwencji, że to był dwa aktywne lata dla partii. – Posłowie Nowoczesnej są najbardziej aktywni w Sejmie – dodał. Sprawozdanie polityka z dwóch lat działalności zostało przyjęte. Chwilę później konwencja krajowa zaakceptowała zmiany statutowe. Ugrupowanie zmieniło nazwę z Nowoczesna Ryszarda Petru na Nowoczesna.

„Wierzę, że wyborcy opozycji oczekują zmian, potrzebują nadziei, że opozycja jest w stanie stawić czoła PiS. Nasi członkowie oczekują rzeczywistych wyborów, dlatego kandyduję na przewodniczącą. Postaram się łączyć, a nie dzielić” – napisała na Twitterze Katarzyna Lubnauer. – Mówi się, że Nowoczesna jest kobietą. Mamy Kamilę Gasiuk-Pihowicz i inne aktywne, wyróżniające się posłanki, jak Joannę Scheuring-Wielgus czy Barbarę Dolniak. Ale są też wspaniali mężczyźni, jak Mirosław Suchoń, który jest niezwykle aktywnym posłem, czy nasz sekretarz Adam Szłapka. Niezależnie od tego, kto wygra, powinniśmy postawić na nowe otwarcie. Nie ma miedzy nami animozji, które uniemożliwiałyby dalszą współpracę – dodała posłanka w rozmowie z Wprost.pl.

Który z kandydatów ma największe szanse na zwycięstwo?

– Dziś szanse na wygraną Petru to 50 na 50. Podziały nie idą regionami, ale zależą od poglądów działaczy, niczego nie można na 100 proc. przewidzieć – mówi polityk Nowoczesnej w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Rozmówca dodaje, że nadal trwają układanki między delegatami. – Katarzyna Lubnauer nie może w 100 proc. liczyć na Warszawę, czyli najsilniejszą strukturę Nowoczesnej, która dotąd grała z wiceprzewodniczącą. To przez czwartkowe porozumienie z Platformą Obywatelską, poparcie w stolicy dla wspólnego kandydata Rafała Trzaskowskiego i gwarancje wiceprezydentury dla Pawła Rabieja, który wycofuje się z wyścigu – dodaje inny polityk ugrupowania Ryszarda Petru podkreślając, że dla części działaczy decyzja obecnego lidera to otwarcie nowej politycznej perspektywy, a inni traktują to jako oddanie walki o prezydenturę stolicy.

Dr Jarosław Flis zaznacza, że ciężko o podstawy do przewidywania w tej kwestii. – W przypadku Nowoczesnej jest to pierwsza próba i nie wiadomo co przeważy – czy zasługi autorskie, czy wpadki indywidualne, czy nadzieja na zmianę, czy raczej stabilność i wiara w mocne postanowienie poprawy u dotychczasowego szefa – tłumaczy i dodaje, że najważniejsze jest to, że nie jest to z góry wiadome i mamy do czynienia z realnym starciem.

Czytaj także

 0

Czytaj także