Pilny powrót i spotkanie premiera Morawieckiego. Wiadomo, z kim rozmawiał

Pilny powrót i spotkanie premiera Morawieckiego. Wiadomo, z kim rozmawiał

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Premier Mateusz Morawiecki wrócił wcześniej do kraju ze szczytu w Brukseli w związku ze spotkaniem z ministrem koordynatorem ds. służb specjalnych Mariuszem Kamińskim i szefem Agencji Wywiadu - podają „Wiadomości” TVP.

Po powrocie z Brukseli, w piątek późnym wieczorem premier miał się spotkać z Mariuszem Kamińskim i Piotrem Krawczykiem, szefem ABW. Nie wiadomo dokładnie, czego dotyczyło spotkanie.

Wcześniej Mateusz Morawiecki w rozmowie z dziennikarzami mówił, że jego wcześniejszy powrót ze szczytu UE w Brukseli spowodowany był "pilnymi sprawami" w Polsce. Jak wyjaśnił, Kancelarii Premiera czekały na niego „pilne, tajne dokumenty”. – Jest szereg innych tematów które mnie bardzo pilnie ściągnęły do Polski. To ostatnia godzina bo wylecieliśmy o 12, a o 13 kończy się posiedzenie. Już kilka osób też opuszczało to posiedzenie – skomentował Morawiecki, którego słowa przytoczył portal 300polityka.pl.

Czytaj także:
Premier wyjechał wcześniej ze szczytu UE. Mówił o „pilnych, tajnych dokumentach”

Warto podkreślić, że szczyt UE w Brukseli był pierwszą oficjalną wizytą nowego polskiego premiera. W agendzie znajdowały się tematy takie jak Brexit czy migracja. Doszło też do spotkań bilateralnych Mateusza Morawieckiego z Theresą May i prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.

Czytaj także:
Tusk o Morawieckim: Liczyłem, że się spotkamy, ale nie dostałem odpowiedzi

Czytaj także

 4
  • Równie dobrze mógł całkiem olać cały ten zjazd na popierdółki, który nic nie wnosi oprócz pustych deklaracji.
    • Nosek sypnął.
      • dostał od francuzów informacje jak to było z Caracalamii i co było w ofercie i offsecie i się przeraził, a jak dostał dane wywiadu kto jest ruskim agentem w Polsce to  przerwał spotkanie i wracał na pilne spotkanie ...Następny tydzień będzie gorący !
        • niemiecki plotuch fakt już go obsmarował, że to na wigilię do pisu jechał;