Ruszy ponowna akcja ratunkowa po Tomasza Mackiewicza? Są trzy warunki

Ruszy ponowna akcja ratunkowa po Tomasza Mackiewicza? Są trzy warunki

Tomasz Mackiewicz
Tomasz Mackiewicz / Źródło: Facebook / Mackiewicz
Wciąż nie ustają starania o zorganizowanie kolejnej akcji ratunkowej, by dotrzeć do Tomasza Mackiewicza, który pozostał na wysokości około 7200 m n.p.m. na szczycie Nanga Parbat. Gotowość ponownego ruszenia na szczyt zgłaszają polscy himalaiści spod K2. Jest jednak kilka warunków, a czasu coraz mniej.

W niedzielę zintensyfikowały się działania grupy prywatnych osób, które od piątku z własnej inicjatywy badają możliwość pomocy Polakowi uwięzionemu na Nanga Parbat. – Jesteśmy w to zaangażowani i wierzymy, że do Tomka można dotrzeć – mówił Michał Maciej Lisiecki, który wraz z gronem specjalistów (przy wsparciu m.in. płk. Piotra Gąstała i gen. Waldemara Skrzypczaka) i ojcem Mackiewicza organizuje ponowną akcję ratunkową.

Prezes PMPG Polskie Media przekazał informacje od Janusza Niedbała, menadżera Adama Bieleckiego. Okazuje się, że uczestnicy wyprawy na K2 są gotowi ponownie ruszyć na szczyt Nanga Parbat. Jest jednak kilka warunków. „Informacja od Adama i chłopaków: są gotowi iść ratować Tomka. Muszą być spełnione trzy warunki: 1. Helikopter musi ich wysadzić na wysokości 6500-7000 metrów. 2. Pogoda musi sprzyjać. 3. To musi się wydarzyć w ciągu 24 godzin” – brzmi wiadomości przesłana przez Niedbała do Michała M. Lisieckiego.

W południe w MSZ rozpocznie się spotkanie grupy organizującej pomoc z podsekretarzem stanu ds. bezpieczeństwa, konsularnych oraz polityki wschodniej – Bartoszem Cichockim. Witold Mackiewicz, ojciec zaginionego Polaka, apeluje o pomoc do premiera, resortu spraw zagranicznych i prezydenta. „Tomasz jest człowiekiem zahartowanym w warunkach ekstremalnych. Potrafił przeczekać złe warunki pogodowe w jamie śnieżnej na Nandze przez 6 dni na podobnej wysokości” – argumentuje Witold Mackiewicz.

Wpłat na rzecz akcji ratunkowej można dokonywać na konto Fundacji Wprost: Nr konta: 78 1140 1010 0000 5411 6100 1001 z dopiskiem "TomekMackiewicz43".

Aktualizacja - zwrot wpłat

W związku z tym, że akcja ratunkowa nie doszła do skutku, wszystkie pieniądze przekazane na jej zorganizowanie zostały zwrócone darczyńcom, o czym poinformowali organizatorzy. „Dziękujemy darczyńcom, którzy wpłacili pieniądze na użyczone konto Fundacji Tygodnika „Wprost” zbierającej środki na wyprawę ratunkową. W związku z podjęciem decyzji o zakończeniu działań organizacyjnych związanych z wyprawą oraz zgodnie z wcześniejszymi komunikatami w tej sprawie informujemy, iż wszystkie pieniądze zostaną niezwłocznie zwrócone wpłacającym. Nie jesteśmy upoważnieni do przekazywania tych środków na inny cel – gdyż były one zbierane na ten jeden konkretny – Akcję Ratunkową. Akcję prowadziliśmy jako wolontariusze, tym samym nie wydaliśmy ani jednej złotówki z otrzymanych środków” – poinformowano w oświadczeniu opublikowanym na stronie PMPG Polskie Media. Poniżej jego pełna treść:

Czytaj także

 27
  • Akcja ratowania P.Tomka powinna zostać wznowiona !!
    •  
      kierownictwo calej ekspedycji K2 prawdopodobnie wiedzialo w chwili podjecia akcji ze nie beda w stanie dotrzec do Tomka, pogoda jest pierwsza w ocenie zejscie z takiej gory jest bardziej niebezpieczne niz zdobycie szczytu traci sie ogromna ilos energii na zdobycie wiec przy schodzeniu czlowiek ma jej naprawde malo kazdy krok okupiony jest ogromnym wysilkiem decydujace sa idywidualne zdolnosci organizmu wydolnosc krazeniowa przy ograniczonym utlenieniu krwi zdolnosc do aklimatyzacji na duzych wysokosciach w skrajnie niskich temperaturach gdzie jest inne cisnienie trzeba bys wytrzymalym nie tylko fizycznie ale i psychicznie to sa wysokosci na ktorych lataja samoloty pasazerskie
      bez chelikoptera ktory bedzie w stanie wzniesc sie na 7000 m szanse znikome jesli zdecydowalby sie wspinac bez helikoptera 2 osoby za malo podroz na bezpieczna wysokosc zajalby tyle czasu ze Tomek moglby umrzec w trakcie niej on tam jest od kilku dni nie wiadomo czy ma tlen i czy jest przytomny a to ma ogromne znaczenie ,3 osoby dalyby rade gdyby mieli ze soba leki i butle z tlenem czyli do bieleckiego i urbanko musialby dolaczyc ktos jeszcze. Nie jestem na miejcu nich ale gdybym mial te umiejetnosci i oraganizm zaryzykowalbym zaponialbym o wszystkim i modlil sie do Boga by dalmi tyle sily ale mi byloby latwiej nie mam rodziny ale to decyzja miedzy zyciem a smiercia trudne jak cholera

      niemniej jednak trzeba pochylic przed chlopakami czola bo to wejscie bylo naprawde niezwykle
      Boze daj nam taki smiglowiec tylko jeden prosze
      • Proszę pisać jesli ktoś ma najnowsze informacje na temat czy akcja ratowania została wznowiona .
        • Dokładnie ratujcie Tomka! Dzięki Bogu jego tato i wielu ludzi wierzy i czuje ze on zyje !więc nie tracić czasu na pisanie o nim w czasie przeszłym...
          • Ratujcie P.Tomka