Afera podsłuchowa. Pierwsze zatrzymania ws. prywatyzacji Ciechu

Afera podsłuchowa. Pierwsze zatrzymania ws. prywatyzacji Ciechu

Taśmy, zdj. ilustracyjne
Taśmy, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Pio Si
Były wiceminister Skarbu Państwa w rządzie PO-PSL oraz były prezes Giełdy Papierów Wartościowych zatrzymani przez CBA – podaje RMF24.pl.

Paweł T. ma mieć postawione zarzuty przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Jak podaje RMF24.pl, chodzi o zaniżenie wartości Ciechu przed jego sprzedażą. Skarb Państwa z tego powodu mógł stracić od 20 do 120 mln zł.

Oprócz Pawła T. zatrzymano jeszcze 5 innych osób. To byli pracownicy ministerstwa skarbu i prywatnej spółki. Są to pierwsze zatrzymania, które pośrednio wynikają z rozmów nagranych podczas tzw. afery podsłuchowej.

„Afera taśmowa”

W czerwcu 2014 r. we „Wprost” ujawniono sześć nagrań, których dokonano w dwóch warszawskich restauracjach – Amber Room oraz Sowa&Przyjaciele. Były to m.in. stenogramy i nagrania rozmów szefa MSW, prezesa Banku Centralnego, byłego ministra transportu oraz Jana Vincenta-Rostowskiego z Radosławem Sikorskim. Do redakcji „Wprost” docierały też wiadomości o kolejnych taśmach. Nagrane miało zostać spotkanie wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem, do którego doszło na początku czerwca. Po kilku miesiącach okazało się, że istnieje więcej nagrań. Kelnerzy Łukasz N. i Konrad L. powiedzieli prokuratorom, że istniało nagranie rozmowy Aleksandra Kwaśniewskiego i Leszka Millera oraz wiele innych.

Po publikacji materiałów przez tygodnik „Wprost”, 16 czerwca do redakcji dwukrotnie wkroczyła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Teksty dotyczące afery taśmowej można znaleźć na stronie Wprost.pl: Handel głową Rostowskiego, Afera podsłuchowaRozmowa Nowaka. "Wsadzą mnie do więzienia, k***". Taśmy z posłuchów publikował także m.in. tygodnik "Do Rzeczy"oraz Telewizja Republika.

Czytaj także:
Afera podsłuchowa. Marek F. prawomocnie skazany na 2,5 roku więzienia

Czytaj także

 1
  • Wreszcie ! Moze zaczna sadzac tych zlodziei. To ludzie ktorym tej lewizny nie potrzeba. I bez tego maja dosyc pieniedzy. A jednak kradli. Czy to jeszcze ludzie ?

    Czytaj także