Wyprawa na K2: Bielecki i Urubko osiągnęli kolejny cel

Wyprawa na K2: Bielecki i Urubko osiągnęli kolejny cel

Marek Chmielarski i Artur Małek na nowej drodze
Marek Chmielarski i Artur Małek na nowej drodze / Źródło: Facebook / Marek Chmielarski
Z narodowej wyprawy zimowej na K2 dotarły pozytywne informacje. Adam Bielecki i Denis Urubko rozbili dzisiaj namiot na wysokości 7200 metrów.

Jak informuje Krzysztof Wielicki, kierownik wyprawy, Adam Bielecki i Denis Urubko rozbili namiot na wysokości 7200 metrów. Z kolei Janusz Gołąb i Maciej Bedrejczuk zeszli do obozu BC. W obozie ABC noc spędzą inni polscy himalaiści: Dariusz Załuski i Marcin Kaczkan. Założenie obozu przez Bieleckiego i Urubko to dobre wieści, ponieważ polscy himalaiści mają jeszcze tylko miesiąc na zdobycie K2. Przed udostępnieniem informacji o założeniu obozu, na profilu facebookowym Polskiego Himalaizmu Zimowego pojawiły się zdjęcia ukazujące Marka Chmielarskiego i Artura Małka wspinających się nową drogą na szczyt.

Galeria:
Polska zimowa wyprawa na K2

Urubko już kilka dni temu zapowiedział, że celem na najbliższy czas jest zdobycie obozu III, który znajduje się na wysokości 7350 metrów. Tam himalaiści mają szybko się zaaklimatyzować, a później rozeznać teren w wyższych partiach gór. Zaznaczył, że postawione cele uda się osiągnąć, jeśli zarówno pogoda jak i stan zdrowia uczestników wyprawy, będą sprzyjać.

Przypomnijmy, Bielecki wrócił do wspinania po tym, jak w środę 7 lutego uległ wypadkowi. Himalaista wyszedł z bazy wraz z Januszem Gołąbem. Wspólnie ruszyli w kierunku obozu pierwszego. Podczas wspinaczki na Bieleckiego spadł kamień, który zranił go w czoło i nos, tak, że konieczne okazało się szycie.

Czytaj także:
Wielicki: Wyprawa na K2 nie składa się tylko z Denisa i Adama. Liczy więcej osób, które wykonują tytaniczną pracę

/ Źródło: Facebook / Polski Himalaizm Zimowy

Czytaj także

 1
  • A ja się pytam:: Komu ma służyć ta rekordomania? Jaką materialną korzyść z tego ma Polska, sponsorzy i wszystkie DONOSZĄCE o tych "wyczynach" media. Zagonić tych "rekordzistów" batem do uczciwej roboty!