Kupili Bitcoiny za pieniądze z oszustw. Pokrzywdzeni stracili ponad 1,4 mln zł

Kupili Bitcoiny za pieniądze z oszustw. Pokrzywdzeni stracili ponad 1,4 mln zł

Bitcoin, zdjęcie ilustracyjne
Bitcoin, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Maxim_Kazmin
Prokurator zabezpieczył Bitcoiny zakupione za pieniądze pochodzące z oszustw. Pokrzywdzeni stracili łącznie ponad 1,4 mln zł. Zarzuty usłyszało 13 osób. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze.

W śledztwie zatrzymano i przedstawiono zarzuty 13 osobom. Wśród nich był Bartosz C., który kierował przestępczym procederem. Prokurator zarzucił mu popełnienie łącznie 21 przestępstw, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz 20 oszustw na szkodę 21 osób.

Wobec dwóch podejrzanych, na wniosek Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, zastosowano tymczasowy areszt. Sąd zamienił te decyzje na poręczenia majątkowe w wysokości 100 tys. zł i 150 tys. zł. Wobec pozostałych podejrzanych zdecydowano o dozorze policji i zakazie opuszczania kraju.

Zabezpieczono majątek sprawców

Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze zabezpieczyła mienie podejrzanych w kwocie ponad 660 tys. zł. W sprawie zabezpieczono także kryptowalutę w postaci 8 Bitcoinów. Ustalono bowiem, że kryptowaluta została nabyta za środki uzyskane z popełnionych oszustw. Naczelnik Urzędu Skarbowego w Lubaniu sprzedał zabezpieczoną kryptowalutę i uzyskał z tego tytułu 237 138 zł.

Oszukiwali przy sprzedaży pojazdów

Członkowie grupy przestępczej w 2016 r. i na początku 2017 r. w popularnych polskich i zagranicznych serwisach internetowych zamieszczali ogłoszenia sprzedaży pojazdów, w tym samochodów osobowych, autokarów, maszyn budowlanych, rolniczych i innych. Następnie, po zgłoszeniu się osób zainteresowanych zakupem, pobierali od nich zaliczki w kwotach od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. W rzeczywistości przestępcy nie mieli pojazdów, które oferowali do sprzedaży.

W kilku przypadkach sprawcy uzyskali od pokrzywdzonych kwotę łącznie blisko 1,3 mln zł z tytułu sprzedaży maszyny budowlanej, pojazdu typu kamper i dwóch autokarów. Sprawcy wyszukali w internecie oferty sprzedaży tych pojazdów i zaoferowali ich właścicielom pośrednictwo w transakcji. Zainteresowani zakupem klienci oglądali pojazdy u ich właścicieli. Po zdecydowaniu się na zakup przelewali pieniądze na rachunek bankowy wskazany przez sprawców. Pojazdy nigdy do nich nie trafiły. Otrzymane pieniądze także nie zostały przekazane rzeczywistym właścicielom pojazdów.

Pokrzywdzeni w ten sposób zostali obywatel Holandii i Niemiec oraz dwie firmy z Polski i Rumunii.

Czytaj także:
W Belgii wpadł polski haker Armaged0n. Usłyszał 181 zarzutów

Czytaj także

 0