Ksiądz ze Szczecina alarmuje: Joga to zdrada Chrystusa, ostrzegał przed nią Jan Paweł II

Ksiądz ze Szczecina alarmuje: Joga to zdrada Chrystusa, ostrzegał przed nią Jan Paweł II

Joga, zdjęcie ilustracyjne
Joga, zdjęcie ilustracyjne
Proboszcz parafii pw. Świętej Jadwigi Królowej w Szczecinie postanowił ostrzec swoich parafian przed poważnym zagrożeniem, jakie stanowi...uprawianie jogi.

Na tablicy ogłoszeń w parafii pw. Świętej Jadwigi Królowej w Szczecinie pojawiło się zadziwiające ogłoszenie. Ksiądz proboszcz Emanuel Lose postanowił ostrzec parafian przed poważnymi zagrożeniami, jakie niesie za sobą uprawianie jogi. Duchowny powołał się na słowa innych księży: Sławomira Kostrzewy oraz Andrzeja Zwolińskiego.

I tak oto parafianie, którzy udali się do szczecińskiego kościoła mogli się dowiedzieć, że „praktykując jogę popełniają grzech ciężki, ponieważ jest to powrót do pogaństwa, w którym człowiek zamiast jednego Boga czci samego siebie bądź nieznane bóstwo”. Ksiądz zwrócił również uwagę na „problem słabej wiary u osób, które regularnie praktykują jogę”. W ogłoszeniu zaznaczono także, że „tylko Jezus Chrystus jest dla katolików źródłem pokoju i szczęścia, a przed praktykowaniem jogi miał również ostrzegać papież Jan Paweł II”. „Kapłani egzorcyści zgodnie uznają jogę za jedno z najbardziej rozpowszechnionych niebezpieczeństw duchowych” - dodaje proboszcz podkreślając, że każdy katolik musi sobie zdawać sprawę z zagrożeń, jakie niesie ze sobą praktykowanie jogi.

Czytaj także:
Joga pomogła jej w walce z problemami. To, co robi ze swoim ciałem, zaskakuje

Czytaj także

 9
  • chyba za duzo zydowskich joginów grasuje po szczecin zdrojach ha ha ah jude circus
    • Wiedziałem że klechy to świry ale że aż do tego stopnia?
      •  
        Tępawi kleszkowie jak zwykle powtarzają na temat pogaństwa wytarte frazesy, rodem ze średniowiecza, bezczelnie zakłamane. Pogaństwo tym przede wszystkim różniło się od katolickiego zwyrodnialstwa (i od muzułmańskiego zwyrodnialstwa również), że było tolerancyjne wobec odmiennych wierzeń. Wojny religijne to zjawisko właściwie zupełnie nie znane w Europie przed nastaniem jedynie słusznego systemu totalitarnego, czyli chrześcijaństwa. Bzdurą jest też twierdzenie, że wśród pogan nie było ludzi wierzących w jednego Boga. Jak najbardziej byli tacy ludzie, ale zupełnie obca była im ohydna myśl, żeby zabijać każdego, kto nie podzielał ich wiary. Taka podłość to wynalazek chrześcijan. Najlepszym przykładem jest Arystoteles - on rzeczywiście wierzył w jednego Boga. Czarni nie mogąc się go pozbyć - zawłaszczyli go sobie. I dlatego jeden z niekwestionowanych filarów chrześcijaństwa, Tomasz z Akwinu, byłby tylko nic nie znaczącym skrybą, gdyby nie opierał się na Arystotelesie. I nawet to wielokrotnie sam podkreśla.
        Histeria, jaka ogarnia czarnych na przykład wobec jogi, to przejaw totalitarnej chęci posiadania władzy nad ludzką duchowością. Totalitaryzm religijny nie znosi żadnej konkurencji
        • a gwalcenie chlopcow przez klechow to jest ok ?
          •  
            Kult ciała, przed którym tak przestrzega dziś nawet "lewak" Franciszek jest po prostu przeciwieństwem katolickiego konika, czyli samobiczowania się, samoumartwiania, postu, biedy, poczucia winy, stygmaty, ukrzyżowanie - sakralizacja cierpienia. Celem jest relacja sadomasochistyczna z bytem wyższym, trochę tak jak z ojcem w dysfunkcjonalnej rodzinie z lat 60 tych. Normalnie to kocha, ale spróbuj coś zbroić to dostaniesz 20 razy kablem po plecach. Ta relacja też świetnie przekłada się na rząd dusz. Katolicyzm to wg mnie najlepiej "zaprojektowana" doktryna pod względem kontroli i władzy kleru nad owieczkami.

            Czytaj także