Sosnowiec. Mężczyzna „zmartwychwstał” po tym, jak „uśmiercił” go szpital

Sosnowiec. Mężczyzna „zmartwychwstał” po tym, jak „uśmiercił” go szpital

Sędzia, zdj. ilustracyjne
Sędzia, zdj. ilustracyjne / Źródło: Newspix.pl / FOT.PIOTR TWARDYSKO
Sąd Rejonowy w Sosnowcu unieważnił akt zgonu żyjącego mężczyzny.

Całe zamieszanie zaczęło się w grudniu 2017 roku. Wówczas to w jednym z sosnowieckich szpitali leżały dwie osoby o identycznym imieniu, nazwisku oraz takiej samej dacie urodzenia. Jeden z pacjentów zmarł. I to właśnie jemu przypisano dane żyjącego mężczyzny.

– Błąd został zauważony i na osobę zmarłą został wystawiony prawidłowy akt zgonu – mówił sędzia Sądu Rejonowego w Sosnowcu, dodał jednak, że nie unieważniono aktu zgonu osoby żyjącej.

Pokrzywdzony za całą sytuację obwinia szpital i zapowiada, że będzie domagał się od placówki zadośćuczynienia.

Czytaj także:
71-latek zmarł po zjedzeniu ostryg. Winna bakteria

Czytaj także

 2
  • co za pajac ha ha ha mógł krasc i przewalac ile wlezie bo kogo by skazali TRUPA AH AH AHA w swietle prawa nie istniał ah ah ah
    •  
      zasiłek pogrzebowy i teraz jeszcze "zaduśczynienie" ? zaprawdę dziwne by w szpitalu leżały akurata takie same osoby o takim samym nazwisku, imoeniu .. i DACIE URODZENIA ...!!!! Ja widzę w tym przekęt gościa z szerokimi plecami i znajomościami nie tylko w szpitalu.. że tez jak lekarz wystawiał mu świadectwo zgonu na liste choroby przyłóżku , ten nie zaprotestował "IM I life"????

      Czytaj także