Trwa akcja „Tir”. Zatrzymano już 650 kierowców ciężarówek

Trwa akcja „Tir”. Zatrzymano już 650 kierowców ciężarówek

Wnętrze policyjnego radiowozu
Wnętrze policyjnego radiowozu / Źródło: X-news
Policjanci walczą z blokowaniem lewych pasów jezdni przez kierowców tirów. Chcą skończyć z zatorami na polskich drogach.

Na polskich drogach trwa akcja „Tir”. Policja w całym kraju zaledwie w ciągu tygodnia zatrzymała ponad 650 kierowców ciężarówek, którzy wyprzedzali inne tiry w miejscu niedozwolonym lub tamowali ruch na autostradach i drogach ekspresowych. Zdaniem funkcjonariuszy drogówki, zatory na trasach szybkiego ruchu najczęściej spowodowane są przez blokowanie lewego pasa przez samochody ciężarowe.

– Kierowcy ciężarówek maksymalnie mogą rozpędzić cały zestaw do 90 km/h i przy tych prędkościach próbują się wyprzedzać. A każdy z nich jedzie na tempomacie, więc różnice są między nimi niewielkie 1-2 km/h i ten manewr rozciąga się na wiele kilometrów tworząc zatory – powiedział sierż. szt. Kamil Szmidel z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Kierowcy ciężarówek choć przyznają, że rozumieją, że spowalniają ruch, to tłumaczą, że robią to, aby zdążyć dojechać do swojej destynacji w regulaminowym czasie pracy.

Czytaj także:
Przykry widok w Prudniku. Z tira wypadły tysiące butelek piwa

Czytaj także

 1
  •  
    Zwierzchnicy naszej policji znów muszą zrobić coś pod publikę. Jednak gdyby nie tir-owcy nie byłoby codziennie w sklepach pełnych półek. Nie staję w obronie wszystkich zawodowych kierowców, ale skoro ma być przejrzyście na naszych wielopasmowych drogach, to dlaczego drogówka nie weźmie na celownik swój wszystkich, którzy ten lewy pas blokują? Jeżdżę dużo, dużo zauważam, momentami wydaje mi się, jakby na autostradach wielu dostawało alergii natychmiastowej na jazdę prawym pasem.