Nagrywali telefonami, jak dziecko płonie. Jest zawiadomienie do prokuratury

Nagrywali telefonami, jak dziecko płonie. Jest zawiadomienie do prokuratury

Płonął samochód przy ul. Kadetów w Rybniku
Płonął samochód przy ul. Kadetów w Rybniku / Źródło: Policja
Jeden z mieszkańców Rybnika złożył do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez ludzi, którzy obserwowali pożar samochodu z uwięzionym w środku 3-latkiem. Policja podawała, że tłum gapiów nagrywał zdarzenie telefonami komórkowymi. Chłopca uratował w końcu jego ojciec.

Do zdarzenia doszło w sobotę 25 sierpnia około godziny 19:00. Samochód płonął przy ul. Kadetów w Rybniku. Policjanci, którzy przybyli na miejsce zastali przy płonącej hondzie poszkodowanych – ojca z 3-letnim synem. Oboje doznali poparzeń. Na miejsce przyjechały również zastępy straży pożarnej i pogotowie ratunkowe. Strażacy ugasili płonący samochód, a śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego zabrał dziecko do katowickiego szpitala. 41-letni ojciec został przewieziony do szpitala przez karetkę.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że do pożaru doszło nagle, kiedy dziecko akurat znajdowało się samo w pojeździe. Ojciec wyszedł na chwilę z samochodu, a gdy zauważył płonące auto pobiegł ratować syna. Zdeterminowany mężczyzna nie zważając na potężny ogień wyciągnął 3-latka z samochodu i udzielił mu pomocy. Policjanci zabezpieczyli wrak pojazdu. W najbliższym czasie śledczy wykonają czynności, które pomogą w ustaleniu przyczyn i okoliczności tego dramatycznego zdarzenia.

Nikt nie chciał pomóc

Policja podała w komunikacie, że niepokojący jest fakt, że prawie nikt nie chciał pomóc poszkodowanym pomimo, że na miejscu było wielu gapiów. Część osób nagrywała tragedię telefonem zamiast podać pomocną dłoń. „Apelujemy do mieszkańców o udzielanie pomocy w takich przypadkach. Pomaganie to nasz społeczny obowiązek” – podkreślają funkcjonariusze.

W tej sprawie zawiadomienie do prokuratury postanowił złożyć jeden z mieszkańców Rybnika. „W mojej ocenie ten poziom znieczulicy społecznej jest nie do przyjęcia, a filmowanie palącego się dziecka celem umieszczenia filmu w internecie zamiast udzielenia mu pomocy – jest działaniem z niskich pobudek zasługujących na szczególne potępienie. Wnoszę o ściganie i ukarania wszystkich „youtuberów” obecnych w miejscu zdarzenia, których tożsamość uda się ustalić” – napisał w zawiadomieniu.

Czytaj także:
Strzelanina podczas turnieju gier wideo na Florydzie. Nie żyją trzy osoby, 11 rannych

Czytaj także

 1
  •  
    ... bo to sami muzułmanie się przyglądali. Polak nigdy by tak nie postąpił

    Czytaj także