Przypomnijmy, w marcu Sąd Rejonowy Łódź-Śródmieście orzekł, że prezydent Łodzi Hanna Zdanowska oraz jej partner życiowy Włodzimierz G są winni i wymierzył im kary finansowe – mają zapłacić po 20 tysięcy złotych. Chodzi o przedstawienie nieprawdy w akcie notarialnym sprzedaży mieszkania, umowie przedwstępnej i potwierdzeniu odbioru pieniędzy jako zaliczki na poczet kupna mieszkania. Łódzka „Wyborcza” podaje, że 27 września zapadł wyrok w tej sprawie. Sąd Okręgowy w Łodzi postanowił utrzymać wyrok Sądu Rejonowego. – Oskarżeni świadomie potwierdzili nieprawdę w dokumentach. Wkład własny miał znaczenie dla zaciągnięcia kredytu. Bank został wprowadzony w błąd. Hanna Zdanowska działała z bezpośrednim zamiarem – podała w uzasadnieniu wyroku Anna Małecka, członkini składu sędziowskiego. Jest to wyrok prawomocny.
O co chodziło w sprawie?
W sprawie chodziło o transakcję sprzed 10 lat. Włodzimierz G. postanowił wówczas, że kupi od Zdanowskiej mieszkanie. W tym celu zaciągnął w Banku Pocztowym kredyt i wykazał wkład własny, który wynosić miał 50 tysięcy złotych. Zdanowska potwierdzić miała na piśmie, że otrzymała pieniądze od nabywającego nieruchomość. Okazało się jednak, że w momencie zakupu mieszkania G. nie przekazał jej tej kwoty, a zainwestował ją w remont nieruchomości.
Sprawa wyszła na jaw, kiedy Zdanowska została prezydentem i złożyła w ABW wniosek o wszczęcie procedury potwierdzającej, iż może mieć dostęp do informacji niejawnych. Wtedy agenci dopatrzyli się nieprawidłowości, ponieważ para zadeklarowała, że G. przekazał Zdanowskiej 50 tysięcy złotych, jednak na koncie bankowym nie było informacji o przelewie.
Czytaj też:
PO przegrała w sądzie z Mateckim. Przeprosiny i 10 tys. złotych zadośćuczynienia
