Sprawa z powództwa Maleńczuka została umorzona. Sąd stwierdził niepoczytalność

Sprawa z powództwa Maleńczuka została umorzona. Sąd stwierdził niepoczytalność

Maciej Maleńczuk na festiwalu w Sopocie
Maciej Maleńczuk na festiwalu w Sopocie / Źródło: Newspix.pl / Piotr Matusewicz
Działacz pro-life oskarża Macieja Maleńczuka o pobicie, za co muzykowi grozi nawet rok więzienia. W  równoległej sprawie, którą artysta wytoczył Łukaszowi K. za znieważenie, sąd umorzył sprawę.

Do incydentu miało dojść pod koniec 2016 roku. Podczas zorganizowanego 17 grudnia przez Fundację Pro – Prawo do życia na Rynku Głównym w Krakowie zgromadzenia antyaborcyjnego, Maciej Maleńczuk miał zaatakować i uderzyć w twarz jednego z uczestników wiecu – Łukasza Koniecznego. Jak relacjonuje Ordo Iuris, zawiadomiona została policja, jednak sprawca miał oddalić się z miejsca zdarzenia.„Prawnicy Ordo Iuris zakwalifikowali atak Macieja Maleńczuka, poprzedzający pełne nienawiści wpisy na portalu społecznościowym, jako naruszenie nietykalności cielesnej pokrzywdzonego. Prywatny akt oskarżenia został złożony w Sądzie Rejonowym, dla Krakowa-Śródmieścia” – napisano w komunikacie. – W naszej opinii takie zachowanie, niezależnie od tego czy sprawca jest osobą publiczną czy nie, zasługuje na karę pozbawienia wolności, o co wnioskujemy – mówił Maciej Kryczka, prawnik Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris. Proces w tej sprawie toczy się do dziś z oskarżenia publicznego, bo po tym, jak prywatny akt oskarżenia w imieniu Łukasza K. złożyli prawnicy organizacji Ordo Iuris, do sprawy przyłączyła się prokuratura. Prawnicy żądają od artysty wpłaty aż 100 tys. zł na organizację pro-life i 10 tys. zł dla samego poszkodowanego. Maleńczuk nie przyznał się do stawianych mu zarzutów.

Artysta twierdził ponadto, że miał zostać znieważony przez Łukasza K. podczas demonstracji Komitetu Obrony Demokracji, wobec czego toczyło się osobne postępowanie. Sąd ostatecznie umorzył sprawę o wulgarne i agresywne słowa pod adresem Maleńczuka i uznał, że oskarżony - działacz pro-life - jest niepoczytalny. Dotyczy to jednak tylko i wyłącznie sprawy wytoczonej z powództwa muzyka. – To samo zdarzenie, te same osoby, a jedna została uznana za niepoczytalną i nie poniesie odpowiedzialności za swoje zachowanie, ale w drugiej sprawie ta sama osoba ma znaczne oczekiwania finansowe w postaci zadośćuczynienia – powiedziała w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” pełnomocnik Maleńczuka Marta Lech. – Prowokowanie nie tylko poprzez epatowanie okrutnymi zdjęciami poszarpanych ciał, ale i za pomocą słownej agresji pozostaje poza karalnością. Próba odparcia ataku zaś jest przedmiotem już dwuletniego procesu karnego – dodała.

Czytaj także

 1