O danych dotyczących pedofilii w polskim Kościele, które mają zostać ujawnione do końca czerwca 2019 roku informuje portal tvn24.pl. Według nieoficjalnych informacji, część diecezji wysłała już dane na temat znanych im przypadków działania księży-pedofilów w ich rejonach.
– Nie wierzymy w to, że Kościół dobrowolnie naprawdę pokaże nam swoje statystyki – podkreśla Marek Lisiński z Fundacji „Nie lękajcie się” pomagającej ofiarom duchownych-pedofilów. Jak podaje tvn24.pl, część ofiar księży domaga się powołania państwowej komisji do zbadania przestępstw i przypadków ich tuszowania. Wszystko z obawy o to, że upublicznione dane mogą być zafałszowane.
Posłanka PiS: Ksiądz to jest też człowiek
Pomysł dotyczący powołania komisji śledczej skomentowała m.in. posłanka PiS Bernadeta Krynicka. – Myślę, że to już jest parodia – stwierdziła. – Powiedzmy, czy pedofilia jest tylko wśród księży? Może zrobimy komisję, która będzie badać pedofilię na przykład wśród nauczycieli, prawda? Gdzie jeszcze może badać? Wśród lekarzy, pielęgniarek – dodała.
Krynicka, która jest członkiem sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny, wskazała ponadto na konieczność zrozumienia, że „ksiądz to jest też człowiek”. – Nie jest to postać święta, to tylko człowiek jak każdy z nas i ma prawo do popełnienia pewnych grzechów, błędów – stwierdziła.
Portal tvn24.pl zauważa, że komisje śledcze dotyczące problemu pedofilii w Kościele powstały w krajach na całym świecie, m.in. w Niemczech, Australii czy w Stanach Zjednoczonych.
Czytaj też:
Ofiara księdza dostała milion złotych odszkodowania. Teraz nie może wydać pieniędzy
