Brudziński odpowiada Schetynie: My się Pana tak boimy, jak Shrek Fiony

Brudziński odpowiada Schetynie: My się Pana tak boimy, jak Shrek Fiony

Joachim Brudziński
Joachim Brudziński / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Podczas sobotniej Rady Krajowej PO Grzegorz Schetyna zwrócił się bezpośrednio do polityków partii rządzącej. Na jego słowa zareagował Joachim Brudziński, który we wpisie na Twitterze postanowił odwołać się do filmowego motywu.

– Bizancjum, samodzierżawie, bojarzy, policja polityczna, bezczelna propaganda – Polacy zawsze to odrzucali. U nas coś takiego nie przechodzi. I to jest w naszym narodzie piękne. Przyszłość Polski jest na zachodzie Europy – mówił . – Panowie z , wbijcie to sobie do głowy, tu jest Polska, nie Rosja. Tu jest Zachód, a nie Wschód. Tu nie ma miejsca na kasty, Czarne Sotnie czy cara, do którego się przychodzi z pieniędzmi w kopercie. Tu jest Polska, panie ! – dodał lider PO cytowany przez 300 polityka.pl.

Odpowiedź Brudzińskiego

Dalej Schetyna przekonywał, że tylko dla partii rządzącej „równość nie jest oczywista”. Stwierdził też, że politycy PiS uwierzyli, iż są „lepszym sortem”. – Ale to dzisiaj się kończy i oni to wiedzą, dlatego najsilniejsi z PiS-u uciekają po immunitet do Parlamentu Europejskiego. Słabszych zostawiają. Takie tam mają zasady. My już dzisiaj możemy im głośno powiedzieć. Akcja ewakuacja nic wam nie da. Prawo jest bezwzględne i cierpliwe. Znajdzie do was drogę. Obiecujemy to wam – przekonywał szef .

Zapowiedzi Schetyny najwyraźniej nie zrobiły wrażenia na . „Panie Grzesiu, my się Pana tak boimy jak Shrek Fiony. Pan sobie weźmie do głowy, tu jest Polska i to Polacy decydują kto rządzi. A Pan może sobie oczywiście krzyczeć, mamy wolność i demokrację” – napisał szef MSWiA na .

„Nowy polski patent na zwycięstwo”

– Powołaliśmy Koalicję, bo chcemy być razem i nie damy się podzielić. To jest nowy polski patent na zwycięstwo – oświadczył Schetyna. – Koalicja Europejska to polski sposób na pokonanie autokratów, populistów i nacjonalistów – podkreślał. Zapewniał, iż politycy KE będą najlepiej walczyć o unijne dopłaty. Konkurentów z PiS, którzy jego zdaniem nie opanowali tej sztuki, nazwał „nieudacznikami”. Lider PO zapowiedział, że od 6 kwietnia partia będzie przedstawiać stopniowo szczegółowy plan na kolejne wybory. Zaznaczył jednak, że żaden plan nie powiedzie się, „jeśli Polska będzie, jak dziś, na marginesie Europy”.

– My mamy program „wyższa płaca”. Będą niższe podatki i składki ZUS, będą zachęty do aktywności zawodowej. Mogę zapewnić: w 2030 portfel Polaków dorówna włoskiemu i hiszpańskiemu – mówił. Przyznał też, że nie zamierza rezygnować z programu 500+. – W nowoczesnym państwie pomoc socjalna to rzecz niezbędna. Po raz kolejny z całą mocą gwarantuję: nic co przyznane nie będzie odebrane – oświadczył.

Grzegorz Schetyna stwierdził też, że za 10 lat w Polsce będzie czyste powietrze. – Obiecuję, że w roku 2030 węgiel przestanie być używany do ogrzewania mieszkań i domów – mówił. Z pozostałych obietnic warto wspomnieć o zadeklarowanym tysiącu złotych podwyżki dla nauczycieli oraz przywróceniu państwowego programu in vitro.

Czytaj także:
Konwencja regionalna PiS. Kaczyński: Jeśli nie zwyciężymy w wyborach, Polska zacznie się cofać

Czytaj także

 10
  •  
    gdyby opozycja zmieniła lidera ze Schetyny na pokemona Pikachu to wynik byłby lepszy hahahaha
    • "Tu jest Polska...Pan sobie weźmie do głowy..."
      Jakaś trochę pokraczna ta polszczyzna Brudzińskiego, brzmi jak złe tłumaczenie z rosyjskiego.
      Rozumiem, że miało to być przeciwieństwem slangowego rusycyzmu "nie bierz do głowy", którym Brudziński i jego znajomi posługują się w swoim kręgu, i nie ma im kto powiedzieč, że nie jest to poprawnie po polsku.
      Ale lepszy jest ten Shrek, którego nie boi się nieustraszony minister. Inaczej ma się sprawa z tęczowym Teletubisiem Nowogrodzko - Żoliborskim.
      • Oj Panie Brudziński, byle by Pana taka Fiona nie spotkała...szybko Pan polubi Swięta.

        youtube
        • Trafnie I  konkretni panie Joachimie .
          • Celny strzał... dobre porównanie.