Spór o obchody 4 czerwca. Dulkiewicz: Apeluję do wojewody o uchylenie haniebnej decyzji

Spór o obchody 4 czerwca. Dulkiewicz: Apeluję do wojewody o uchylenie haniebnej decyzji

Aleksandra Dulkiewicz na Placu Solidarności
Aleksandra Dulkiewicz na Placu Solidarności Źródło: Facebook / Aleksandra Dulkiewicz
Obchody 4 czerwca w Gdańsku zapowiadają się burzliwie. Już teraz narodził się spór o to, kto będzie świętował na Placu Solidarności. Prezydent miasta protestuje przeciwko decyzji wojewody, który pozwolił Solidarności Stoczni Gdańskiej na organizację w tym miejscu zgromadzeń cyklicznych.

Wojewoda pomorski Dariusz Drelich pozytywnie rozpatrzył wniosek Solidarności Stoczni Gdańskiej o uznanie kilku rocznicowych obchodów za zgromadzenia cykliczne. Informacja na ten temat została zamieszczona 28 marca na stronie internetowej Międzyzakładowej NSZZ Solidarność Stoczni Gdańsk. Na mocy postanowienia wojewody, przez kolejne trzy lata każdy dzień 10 kwietnia, 3 maja, 4 czerwca i 11 listopada w godzinach 6-22 będzie zarezerwowany na całodzienne zgromadzenie tej organizacji. Na zgromadzenie zarezerwowano cały Plac Solidarności wokół Pomnika Poległych Stoczniowców. Z pisma wynika, że wniosek w tej sprawie wpłynął do wojewody pomorskiego 18 lutego i był zmieniany kolejnymi wnioskami.

Postanowienie Dariusza Drelicha krzyżuje plany m.in. prezydent Gdańska, Donalda Tuska i zgromadzonych wokół nich przedstawicieli byłej opozycji antykomunistycznej. Wydanie pozwolenia na organizację zgromadzenia cyklicznego dla Solidarności Stoczni Gdańskiej oznacza bowiem, że w symbolicznym dla Gdańsku miejscu – na Placu Solidarności – nikt inny nie będzie mógł zwołać w tym terminie zgromadzenia.

Dulkiewicz: Haniebna decyzja

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz 29 marca oprotestowała postanowienie wojewody. – Panie wojewodo, ja do pana dzisiaj z tego miejsca apeluję, żeby był pan urzędnikiem państwowym przestrzegającym prawa a nie kacykiem politycznym działającym na zlecenie Prawa i Sprawiedliwości, albo pana Karola Guzikiewicza (wiceprzewodniczący NSZZ Solidarność Stoczni Gdańskiej – red.) – mówiła Aleksandra Dulkiewicz, nazywając decyzję Drelicha „haniebną”„skandaliczną” i wzywając do jej uchylenia.

facebook

– Niestety, pana dzisiejsza decyzja o tym, żeby m.in. 4 czerwca na Pl. Solidarności, na którym właśnie stoimy, między godziną 6.00 a 22.00 organizować zgromadzenie cykliczne przez komórkę zakładową NSZZ Solidarność Stoczni Gdańskiej, dzieli społeczeństwo, dzieli gdańszczan, dzieli Polaków – wskazała prezydent Gdańska. Aleksandra Dulkiewicz przypomniała przesłanie Pawła Adamowicza, który wzywał, by 30. rocznica pierwszych częściowo wolnych wyborów stała się okazją do odnalezienia wspólnoty.

Bogdan Lis: Ta decyzja jest sprzeczna z prawem

Głos zabrał także Bogdan Lis, sygnatariusz porozumień Sierpnia '80. – Bez względu na to, co pan Guzikiewicz będzie wyprawiał, to 4 czerwca spotkamy się tutaj na Pl. Solidarności, pod Bramą Stoczni Gdańskiej i będziemy świętować ten dzień – mówił. Jego zdaniem decyzja wojewody jest sprzeczna z prawem, a związkowcy nie dopełnili formalności, bowiem organizator obchodów cyklicznych zanim zwróci się z wnioskiem do instancji wojewódzkiej, powinien najpierw wystąpić o zgodę do miejskiego sztabu zarządzania kryzysowego, co według jego informacji nie miało miejsca. – Nie uznaję tej decyzji; ta decyzja jest sprzeczna z prawem, jej nie ma po prostu – mówił Bogdan Lis.

Czytaj też:
Donald Tusk spotkał się z Aleksandrą Dulkiewicz. Prezydent Gdańska zdradza, o czym rozmawiali

Źródło: WPROST.pl