Donald Tusk spotkał się z Aleksandrą Dulkiewicz. Prezydent Gdańska zdradza, o czym rozmawiali

Donald Tusk spotkał się z Aleksandrą Dulkiewicz. Prezydent Gdańska zdradza, o czym rozmawiali

Świeżo upieczona prezydent Gdańska poinformowała na Facebooku o spotkaniu z Donaldem Tuskiem. Jak wynika z wpisu zamieszczonego przez Aleksandrę Dulkiewicz – rozmowa toczyła się w nieformalnych okolicznościach, choć dotyczyła także spraw publicznych.

Dziękuję Donaldowi Tuskowi za świetną rozmowę na temat zbliżającego się 4 czerwca – święta wolności i solidarności oraz za ten przepiękny bukiet białych róż i życzenia z okazji Dnia Kobiet" – napisała na Facebooku Aleksandra Dulkiewicz. Prezydent Gdańska zamieściła zdjęcie, na którym pozuje z Donaldem Tuskiem i bukietem kwiatów. Strój polityków wskazuje na to, że spotkanie miało nieformalny charakter.

facebook

Czego konkretnie mogła dotyczyć rozmowa? Wiadomo, że były premier 4 czerwca planuje pojawić się w Gdańsku. Wtedy też mogą skonkretyzować się jego polityczne plany, o czym pisaliśmy we „Wprost”. Joanna Miziołek i Eliza Olczyk informowały, że były rzecznik rządu Donalda Tuska zaczął spotykać się z politykami Platformy Obywatelskiej, żeby wysondować nastroje w partii. „Tusk polecił Grasiowi zrobić przegląd struktur PO, sprawdzić w którym mieście mógłby wystąpić i zostać entuzjastycznie przyjęty przez działaczy Platformy, a nawet ustalić w jakich terminach będą wolne sale, zdolne pomieścić dużą liczbę osób” – relacjonowały dziennikarki „Wprost”. Ważnym ogniwem ruchu wokół Donalda Tuska mieliby być samorządowcy - prezydenci miast.

Czytaj też:
Tuska ciągnie do Polski

Na początku lutego dziennik „Rzeczpospolita” piał, że przy okazji obchodów 4 czerwca powstać może nowy projekt polityczny, w który zaangażowany jest . Szef Rady Europejskiej w „Faktach po Faktach” z 20 lutego pytany był o ten dzień. – Ten 4 czerwca jest nieprzypadkowy, bo to napisany na moich oczach testament . Ten 4 czerwca to rocznica naszego zwycięstwa, ale to też coś na czym bardzo zależało Pawłowi Adamowiczowi – podkreślił. – Czuję się zobowiązany do tego, żeby ten 4 czerwca wyglądał tak, jak chciał tego Paweł Adamowicz – dodał.

Start w wyborach prezydenckich?

Były premier zaznaczył, że nie zamierza tworzyć nowej partii politycznej. – Jestem przekonany o tym, że rocznica 4 czerwca jest bardzo ważna. Potrzeba mobilizacji i nowej energii, która była właśnie w roku 1989. Z najwyższym uznaniem myślę o tych, którzy chcą zjednoczyć opozycję. Tu nie ma miejsca na 10 czy 15 różnych zdań. Intuicja mi mówi, że to może jednak nie wystarczyć. (...) Partie nie powinny obawiać się nowego ugrupowania. Nie powinny obawiać się też nowego ruchu obywatelskiego. Takiej stagnacji chciałby PiS – ocenił. Pytany wprost o to, czy kandydował będzie na urząd prezydenta Polski odpowiedział: „Przyjdzie czas na wybory prezydenckie, wtedy przyjdzie czas na decyzję, nie mówię definitywnie »tak«”.

Czytaj też:
Czy Tusk powinien stworzyć nową partię? Ten sondaż daje mu wyraźną podpowiedź