„Blokada” Nawrockiego, Tusk zmienia strategię? Były prezes TK reaguje

„Blokada” Nawrockiego, Tusk zmienia strategię? Były prezes TK reaguje

Dodano: 
Jerzy Stępień
Jerzy Stępień Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews / Shutterstock / Elzbieta Krzysztof
Jerzy Stępień odniósł się do wyboru Macieja Berka na nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Były prezes komentował również dalsze możliwe kroki.

Maciej Berek został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jerzy Stępień, były prezes TK, jest w gronie prawników, którzy krytykują decyzję o wskazaniu na to stanowisko byłego ministra ds. wdrażania polityki rządu i człowieka, którego Donald Tusk określał mianem swojej „prawej ręki”.

– Pan Berek jest znanym, sprawnym prawnikiem. Ale wysyłanie prawej ręki premiera do Trybunału w tej sytuacji budzi niepokój. Jako sędzia TK w stanie spoczynku przyznam, że tego nie rozumiem. Nie wiem, czy racji nie ma prof. Antoni Dudek, który twierdził, że tym ruchem premier zdyscyplinował koalicję. Jeśli za pomocą tego manewru ma się politycznie podporządkować koalicję, to nie wiem, jaki cel jest tu realizowany – ocenia były prezes TK w rozmowie z Interią.

„Wariant siłowy” w Trybunale Konstytucyjnym? Ekspert reaguje na spekulacje

Na uwagę, że „może Donald Tusk uznał, że przy oporze prezydenta Karola Nawrockiego nic już nie da się zrobić i dlatego zaczął grać ostro”, odparł pytaniem: „Dobrze, ale jakie są następne kroki?”.

Pan dr Berek został wybrany – i co dalej? Wejdzie do Trybunału siłowo? Zwoła posiedzenie poza siedzibą? Słyszałem takie pogłoski. Prof. Wojciech Sadurski proponuje podobne rozwiązania, ale mieszka w Sydney i z tamtej perspektywy łatwo głosić różne poglądy – to mu zresztą powiedziałem. A Trybunał to nie tylko sędziowie. To cały aparat, urzędnicy, pieniądze, procedury. Jak to ma wyglądać: ósemka zbierze się w Sejmie albo na uniwersytecie i powie „proszę kierować sprawy pod nowy adres”? To absurd – mówi Stępień.

Uzdrowienie Trybunału? Były prezes TK wskazał warunek

W ocenie eksperta Trybunał Konstytucyjny jest obecnie „zablokowany”. – Pojawiła się jednak pewna szansa: po wyborze ósmego sędziego mamy teraz większość sędziów stojących po stronie praworządności. Można próbować usunąć legalną drogą pana Bogdana Święczkowskiego, który nie dopuszcza grupy sędziów do pracy. Ale do tego potrzeba jedenastu sędziów – analizuje Jerzy Stępień.

– Warto pomyśleć o przyciągnięciu przynajmniej tych dwóch, którzy piszą zdania odrębne. Czy obecna sytuacja skłoni ich do przyłączenia się do ósemki? Nie wiem, czy to zostało zbadane. Dopóki nie będzie jedenastki, Zgromadzenia Ogólnego też nie da się zrobić – kończy wątek były prezes TK.

Czytaj też:
Dualizm w Trybunale. Oto „najbardziej pożądany” krok. Konstytucjonalista reaguje
Czytaj też:
Wrze ws. wariantu siłowego w Trybunale. „Blokada” Święczkowskiego? Policja reaguje

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / Interia