Wokół Trybunału Konstytucyjnego narosło wiele sporów. Ostatnio głośno jest m.in. o Macieju Berku – byłym ministrze, który w ubiegłym tygodniu został wybrany na nowego sędziego TK.
Pojawiają się jednak pytania, czy – a jeśli tak, to kiedy – zostanie zaproszony do Pałacu Prezydenckiego na ceremonię ślubowania. Nie jest to takie oczywiste, ponieważ Kancelaria Prezydenta mówi o „gigantycznych wątpliwościach” w sprawie spełnienia przez Berka formalnych wymogów, które pozwalałyby mu na objęcie funkcji.
Co z pracownikami Trybunału Konstytucyjnego? Ekspert reaguje
„Fakt” zwrócił uwagę na pracowników TK i postawił pytanie, jak mają się zachować, jeżeli – w jakiejkolwiek sprawie – usłyszą „różne polecenia od osób z przeciwnych stron politycznego sporu”. – Gdy pracownik Trybunału dostanie dwa sprzeczne polecenia, to faktycznie może być to dla niego kłopot, ale w TK są zatrudnieni z reguły prawnicy, którzy dość dobrze operują literą prawa i dostrzegają, kto jest pracodawcą, kto jest zwierzchnikiem służbowym, a kto nie jest. Stąd zakładam, że po wykrystalizowaniu się sytuacji w Trybunale, nie będzie wątpliwości, kto jest pełnoprawnym zwierzchnikiem służbowym. Ale każdą sprawę pracownicy TK, będą musieli traktować indywidualnie — mówi w rozmowie z „Faktem” prof. Marek Chmaj.
— W normalnej instytucji wiadomo, kto jest zwierzchnikiem służbowym i kto może wydawać polecenia. Natomiast w Trybunale mamy ostry spór polityczny, na który nakłada się spór prawny. Mamy Bogdana Święczkowskiego, który został wskazany jako kandydat na prezesa przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK, w którym brały udział osoby nieuprawnione. Stąd według mnie odmowa wykonywania poleceń wydanych przez pana Święczkowskiego, nie powinna być w sądach oceniana jako naruszenie obowiązków pracowniczych — dodaje konstytucjonalista.
Paraliż TK. Konstytucjonalista wskazał „najbardziej pożądane” rozwiązanie
Zdaniem prof. Chmaja obecnie Trybunał znajduje się „w stanie ogromnego kryzysu”, który został zapoczątkowany w momencie, kiedy prezesurę przejęła Julia Przyłębska. — W czasach PiS kryzys się pogłębiał, a teraz nastąpił paraliż tej instytucji. Trybunał prawie już nie orzeka, jest pogrążony w sporach wewnętrznych. W poprzednich latach dochodziło — jak wskazała Helsińska Fundacja Praw Człowieka — do ręcznego sterowania składami sędziowskimi po to, żeby w określonych sprawach orzekał pożądany dla prezesa Trybunału skład osobowy. Potrzebny jest gruntowny reset — mówi konstytucjonalista.
W ocenie eksperta „najbardziej pożądane” byłoby odnowienie TK poprzez zmianę konstytucji. Jednocześnie zastrzega, że nie widzi możliwości zbudowania niezbędnej do tego większości w obecnym Sejmie. — Stąd skoro nowelizacja konstytucji na razie nie jest możliwa, należy robić reset stopniowo już teraz, w granicach wyznaczonych przez konstytucję — zamyka wątek ekspert.
Czytaj też:
Wrze ws. wariantu siłowego w Trybunale. „Blokada” Święczkowskiego? Policja reaguje Czytaj też:
Święczkowki pozwoli Berkowi pełnić obowiązki? Tak, ale pod jednym warunkiem
