Kardynał Gulbinowicz trafił do szpitala. Wcześniej został posądzony o molestowanie

Kardynał Gulbinowicz trafił do szpitala. Wcześniej został posądzony o molestowanie

Kardynał Henryk Gulbinowicz
Kardynał Henryk Gulbinowicz / Źródło: Newspix.pl / Łukasz Woźnica
Rzecznik prasowy metropolity wrocławskiego ks. Rafał Kowalski przekazał w rozmowie z Polsat News, że kardynał Henryk Gulbinowicz trafił do szpitala. Dzień wcześniej poeta Karol Chum oskarżył duchownego o molestowanie.

– Kardynał Henryk Gulbinowicz trafił do szpitala – powiedział rzecznik prasowy metropolity wrocławskiego ks. Rafał Kowalski. Z informacji Polsat News wynika, że hierarcha źle się poczuł, zasłabł i przewrócił się w swoim mieszkaniu przechodzi obecnie niegroźny zabieg, natomiast jego stan wymaga obserwacji. – Kardynał przechodzi obecnie niegroźny zabieg, natomiast jego stan wymaga obserwacji. Nie mamy szczegółowych informacji na temat jego stanu zdrowia. Wiemy, że konieczne było jego pozostanie w placówce – dodał duchowny.

„Był ubrany po cywilnemu, ale od razu go poznałem”

95-letni obecnie kard. Henryk Gulbinowicz w latach 1976-2004 był arcybiskupem metropolitą wrocławskim. W 2008 roku Lech Kaczyński odznaczył go Orderem Orła Białego. Karol Chum (to jego pseudonim literacki, tak właściwie nazywa się Przemysław Kowalczyk – przyp.red.) wyznał w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że był molestowany przez duchownego. Opisywane przez poetę wydarzenia miały mieć miejsce na początku stycznia 1989 roku, kiedy Chum miał 15 lat. Wtedy zadzwonili do niego franciszkanie prosząc o przeniesienie korespondencji z wrocławskiej kurii do ojca rektora w Legnicy. – Kiedy przyjechałem na miejsce, musiałem długo czekać. Było około godziny 21, gdy w końcu powiedzieli mi, że przesyłka jest jeszcze niegotowa. Mówiłem, że mogę wrócić do domu, bo przecież mieszkam we Wrocławiu, ale usłyszałem, żebym został – wyjaśnił 45-latek w rozmowie z „GW”.

– Miałem kłaść się spać, kiedy bez pukania wszedł kardynał Henryk Gulbinowicz. Był ubrany po cywilnemu, ale od razu go poznałem. Gdy jechałem do kurii, marzyłem, żeby go spotkać, chociażby zobaczyć. Kardynał był legendą. Jak wszedł do pokoju, szybko zakryłem się kołdrą, bo miałem na sobie tylko majtki. On spytał, jak mi się podoba w seminarium, czy mam kłopoty z nauką, a potem przysiadł się do mnie, włożył rękę pod kołdrę i zaczął masować mi penisa – powiedział poeta.

„Podjęliśmy próbę kontaktu”

Pytany o wspomniany artykuł, rzecznik wrocławskiej kurii przyznał, że władze kościelne o zarzutach kierowanych pod adresem kard. Gulbinowicza dowiedziały się kilka dni temu z mema internetowego. – Podjęliśmy próbę kontaktu z osobą oskarżającą. Po krótkiej wymianie korespondencji odmówiła spotkania i złożenia wyjaśnień – powiedział ks. Rafał Kowalski w rozmowie z Onetem. – Pan wskazał na Fundację „Nie lękajcie się”, jaką tę, która go reprezentuje. W tym momencie za oficjalne zgłoszenie traktujemy więc artykuł, który ukazał się w prasie. Na pewno jednak w procedowaniu tej sprawy pomogłoby nam złożenie wyjaśnień przez tego pana, dotyczących chociażby okoliczności tego rzekomego noclegu, o którym opowiada w mediach – dodał.

Ks. Kowalski podkreślił, że kuria wszczęła już postępowanie wyjaśniające. Przedstawiciele Kościoła nawiązali także kontakt mailowy z Karolem Chumem pytając go o to, czy oczekuje pomocy. – Pan odpowiedział, że niczego nie oczekuje od Kościoła, nie domaga się przeprosin i nie ma zamiaru z nami rozmawiać – wyjaśnił rzecznik kurii. Duchowny dodał, że przesłuchano już pierwszych świadków w sprawie. – Niesamowicie zależy nam na wyjaśnieniu tej sprawy. Oskarżenie jest publiczne, więc zakładamy, że w podobny sposób potraktuje sprawę prokuratura, że ona także rozpocznie jej wyjaśnianie – podsumował.

Czytaj także:
Były proboszcz parafii w Kobyłce wykorzystał nastolatkę. Dziewczynka jest upośledzona umysłowo

Lista 100 Najbogatszych Tygodnika WPROST

Czytaj także

 7
  •  
    Wariograf to by się przydał podczas przesłuchań biskupów, hehe

    tylko, że w pisim państwie, gdzie prokuratorem jest biskup Ziobro - to zupełnie nierealne
    oczywiście nie dotyczy ofiar - te z pewnością będą przesłuchiwane bez taryfy ulgowej

    żałosne pisie państwo
    • Kolejny ktoremy się przypomniało bo taka moda. Wariograf i jak kłamie to 10lat bezwzglednego więzienia. To są zbyt poważne sprawy żeby sobie jaja robić z prawdziwych ofiar.
      • Wiarygodność tych rewelacji jest mniej więcej taka jak praktyka kościelna powierzania osobie niepełnoletniej korespondencji kurii.

        "Oskarżenie jest publiczne, więc zakładamy, że w podobny sposób potraktuje sprawę prokuratura, że ona także rozpocznie jej wyjaśnianie." - miejmy nadzieję.
        • Po 30 latach przedawnia się morderstwo, a masowanie penisa po ilu?