Scheuring-Wielgus skontaktuje się z abp Scicluną. Mówi o „oczyszczaniu polskiego Kościoła”

Scheuring-Wielgus skontaktuje się z abp Scicluną. Mówi o „oczyszczaniu polskiego Kościoła”

Joanna Scheuring-Wielgus
Joanna Scheuring-Wielgus / Źródło: Newspix.pl / Stanisław Krzywy
Arcybiskup Charles Scicluna przyjechał do Polski, gdzie wziął udział w obradach zebrania plenarnego KEP. O kontakt z hierarchą zabiegała Joanna Scheuring-Wielgus, która chce przedstawić mu efekty pracy swojej fundacji.

Na antenie Polsat News przyznała, że dostała prywatny adres abp Charlesa Scicluny „z prośbą, żeby wysłać wszystkie informacje, które Fundacja »Nie lękajcie się« chce mu przekazać, żeby mógł się z tym zapoznać”. – Nikt z nas się nie łudził, że dziś nagle odbędą się dymisje. Wierzę głęboko, ze nawet jeśli nic się nie zmieni w tym roku, to kolejne lata pokażą, że te małe kamyczki, jak działania fundacji czy , doprowadzą do oczyszczenia polskiego Kościoła, odzyskania godności ofiar i zadośćuczynienia – dodała.

Biskupi lekceważą problem pedofilii?

Posłanka przypomniała, że około 20 polskich biskupów nie zgłosiło przypadków pedofilii do Watykanu, chociaż byli do tego zobligowani zgodnie z obowiązującymi przepisami. – Polscy biskupi tak naprawdę cały czas lekceważą to, co się w Polsce dzieje, a mówię np. o filmie braci Sekielskich, który jest tak naprawdę zawiadomieniem do prokuratury. Dziwię się, że ani policja, ani ministerstwo sprawiedliwości nie zareagowało, choć od premiery mija prawie miesiąc, ale też żaden z biskupów nie podał się dobrowolnie do dymisji – podkreśliła.

Scheuring-Wielgus zaznaczyła, że wszystkie przypadki pedofilii, również te z przeszłości, powinny być wyjaśniane. Dodała, że ofiary przestępstw seksualnych powinny otrzymać zadośćuczynienie od Kościoła. Jej zdaniem nie można lekceważyć faktu, że „jest mnóstwo procesów, w których oskarżani są księża”.

Scicluna obejrzał film Sekielskich

Chociaż część mediów spekulowała, że abp Charles Scicluna pojawi się w Polsce w związku z emisją „Tylko nie mów nikomu”, to sam zainteresowany przypomniał, że hierarchowie zaprosili go już rok temu. Dodał, że nie przyjechał na zebranie plenarne KEP do Wałbrzycha jako wysłannik Franciszka i nie zna jego planów co do naszego kraju. Przy okazji przypomniał o wydanym przez papieża dokumencie „Vos estis lux mundi”, który zawiera nowe regulacje dotyczące zgłaszania przypadków nadużyć. Podkreślił, że wprowadzone przepisy nakładają obowiązek informowania o takich incydentach. – Po drugie zabrania prześladowania czy dyskryminacji osoby, która złoży takie zawiadomienie – dodał cytowany przez Interię.

Duchowny, który znany jest z „tropienia” pedofilii w Kościele, podziękował polskim biskupom za przekazanie mu tłumaczenia wytycznych dotyczących ochrony najmłodszych autorstwa KEP. Zaznaczył przy tym, że istotne jest wdrażanie jego założeń. – W każdej diecezji, w każdej parafii ludzie, wierni muszą wiedzieć do kogo mogą się zwrócić, jeżeli mają jakieś zgłoszenia. W przypadku, jeśli chodzi o tuszowanie takich spraw, to dokument bardzo mocno stygmatyzuje i potępia takie praktyki i nakłada obowiązek na każdego księdza, na każdą osobę zakonną, którą wie o jakikolwiek przypadku nadużyć, zgłaszania tych sytuacji swojemu przełożonemu – powiedział abp Scicluna.

Hierarcha podczas konferencji przyznał, że obejrzał dokument braci Sekielskich. – Film „Tylko nie mówi nikomu” zrobił na mnie ogromne, przygnębiające wrażenie. (...) Dziś rano chciałam jasno przekazać biskupom przesłanie, że dobrze, że ten dokument powstał, on jest bardzo dobrej jakości. Teraz wszystko, co zapisano w papieskim dokumencie musi zostać wprowadzone – podsumował.

Czytaj także:
Będzie kontynuacja „Tylko nie mów nikomu”. Sekielski zdradził datę premiery

Czytaj także

 15
  • Księży narodowości polskiej pozwalniają, Chazarów zostawią. Amen.
    • Nie ma mowy o oczyszczeniu kościoła dopóki dopóty nie anuluje się aktu kanonizacji wyjątkowo zdemoralizowanego homoseksualisty papieża Pawła VI. Moim zdaniem uznanie świętym rozwiązłego i zepsutego geja Pawła VI było napluciem wiernym w twarz.
      • Nie dziwne jakiś czas temu "darła szaty" wraz z "prof" Hartmanem - głównym orędownikiem pedofilii polskich środowisk akademickich przeciwko zaostrzaniu wyżej wymienionych kar. Lewica jak się nie patrzy tonie w chorobie i chwilowe sygnalizowanie cnót z jej strony pokazuje tylko jak jest chora. I co zrobić teraz z niepokojącym faktem że 70% pedofili w KK było równiez homoseksualistami.
        •  
          może najpierw niech się Joasia ze swoim mózgiem skontaktuje, będzie to przede wszystkim korzystne dla niej samej
          •  
            Scicluna "Podkreślił, że wprowadzone przepisy nakładają obowiązek informowania o takich incydentach."

            Gratuluję postępu w kierunku ucywilizowania. Tymczasem przepisy takie istnieją od dawna w kodeksie karnym... no ale skąd księża mogli o tym wiedziec, skoro stoją ponad prawem? Ich nie obowiązuje kodeks karny - to dla owiec dobre, hehe