Poszukiwania 5-letniego Dawida. Ojciec chciał wprowadzić w błąd organy ścigania?

Poszukiwania 5-letniego Dawida. Ojciec chciał wprowadzić w błąd organy ścigania?

Poszukiwania Dawida
Poszukiwania Dawida / Źródło: X-news
Już blisko tydzień trwają poszukiwania 5-letniego Dawida z Grodziska Mazowieckiego. Chłopiec został zabrany z domu przez jego ojca Pawła Ż. w ubiegłą środę. Ojciec rzucił się pod pociąg, a po dziecku nie ma śladu.

Początkowo policja zakładała, że ojciec Dawida działał pod wpływem emocji i w sposób nieplanowany. Dlatego śledczy byli przekonani, że szybko odnajdą dziecko. Wiele wskazuje na to, że działania ojca były zaplanowane, co utrudnia poszukiwania. – W jakiś sposób być może próbował wprowadzić w błąd organy ścigania co do ewentualnego miejsca, gdzie znajduje się chłopiec – powiedział w rozmowie z TVN24 Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Dotąd śledczym udało się ustalić trasę, którą poruszał się Paweł Ż. przed śmiercią. Brakuje jednak kluczowej informacji, w którym momencie w samochodzie nie było już chłopca.

Planowane działania?

Przypomnijmy, 16 lipca serwis tvp.info przekazał, że obecnie śledczy opracowują profil psychologiczny Pawła Ż., który ma pomóc zrozumieć jego działania. Ostatnie doniesienia wskazują na to, że mężczyzna mógł dokładnie zaplanować porwanie syna oraz swoją samobójczą śmierć. Już dwa tygodnie przed tymi zdarzeniami przestał chodzić do pracy. Najpierw zgłosił urlop na żądanie, później nie przekazywał już żadnych tłumaczeń, chociaż uznawano go za dobrego i sumiennego pracownika.

Zdaniem śledczych jest to niepokojąca informacja. – Może wskazywać, że Paweł Ż. nie działał pod wpływem jakiegoś impulsu, ale zawczasu wszystko przygotował. Mógł wtedy znaleźć miejsca, w którym np. porzuci Dawida. Takie miejsca, w których zrobi też niezauważenie. Sprawdzamy bardzo dokładnie te informacje – przekazał informator portalu. Te podejrzenia potwierdził w „Faktach” TVN Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. – Okoliczności wskazują, że mężczyzna, ojciec dziecka, działał w sposób przez siebie zaplanowany – przekazał Łapczyński.

Czytaj także

 1
  • przeciez ten czlowiek nie mial powodow ...oprocz dlugu hazardowego by zabic siebie I syna…. pierwsza zona sama uciekla na Ukraine … a wiec z glowy… druga uciekla do Warszawy ...tez z glowy .. I mogl cieszyc sie zyciem I z dziadkami wychowywac syna….