Ataki na uczestników Marszu Równości w Białymstoku. Szefowa MSWiA reaguje

Ataki na uczestników Marszu Równości w Białymstoku. Szefowa MSWiA reaguje

Zamieszki podczas Marszu Równości w Białymstoku
Zamieszki podczas Marszu Równości w Białymstoku / Źródło: Newspix.pl / Maciej Gilewski/058sport.Pl
„Nie było i nie ma przyzwolenia na chuligańskie zachowania, godzące w prawa innych” – napisała na Twitterze szefowa MSWiA Elżbieta Witek, komentując zajścia podczas Marszu Równości w Białymstoku.

„Każda osoba, która dopuszcza się łamania prawa lub utrudnia policjantom wykonywanie zadań, musi liczyć się z konsekwencjami. Policja będzie zawsze stanowczo reagować na przejawy takich zachowań” – skomentowała Elżbieta Mazurek. Jarosław Zieliński zapewnił, że policja w Białymstoku robiła wszystko, by zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom legalnych zgromadzeń i mieszkańcom miasta. Dodał, że zatrzymanych zostało 25 osób, które usłyszały już zarzuty.

Zamieszki podczas Marszu Równości

W sobotę ulicami Białegostoku przeszedł pierwszy Marsz Równości, który zorganizowano pod hasłem „Białystok miastem dla wszystkich”. Jeszcze przed rozpoczęciem w pobliżu pojawili się kibice, którzy próbowali przeszkadzać uczestnikom. Jak relacjonuje Onet, wybuchały petardy, a jednej z osób uczestniczących w Marszu wyrwano tęczową flagę.

Uczestnikom „towarzyszyli” kontrmanifestanci, a wydarzenie zabezpieczała policja. Nagrania zamieszczone w mediach społecznościowych wskazują na to, że pojedynczy uczestnicy byli ścigani przez członków środowisk kibicowskich, a następnie bici oraz kopani. – Trwają czynności procesowe. Do jednostek policji doprowadzono łącznie 20 osób, w tym cztery podejrzewane o popełnienie przestępstw: rozboju, naruszenia nietykalności funkcjonariuszy, użycia gróźb karalnych i znieważenia funkcjonariuszy. 16 osób ukarano mandatami karnymi – powiedział w rozmowie z Onetem nadkomisarz Tomasz Krupa.

– W pewnym momencie doszło do dramatycznych obrazków, podczas których policjanci zostali zaatakowani butelkami i kamieniami czy nawet kostką brukową. Potencjalnymi ofiarami byli także uczestnicy marszu oraz osoby postronne. W tej sytuacji policjanci użyli środków przymusu bezpośredniego. Użyto m.in. granaty hukowe i miotaczy pieprzu – dodał.

Czytaj także:
Andruszkiewicz skomentował piknik w Białymstoku. „Dzieci nigdy nie oddamy w ręce par homoseksualnych”

Galeria:
Marsz Równości w Białymstoku

Czytaj także

 10
  • Wypalać homopedofilię ogniem - dlaczego w sprawach pedofilskich tak zauważalna jest nadreprezentacja zachowań homoseksualnych. WON od dzieciaków zboczeńcy.
    • Zero tolerancji dla  sodomitów . Gorącym żelazem wypalać
      •  
        banda tęczowych po marszu pomalowała miasto w pedalskie barwy a policja nic nie robi
        • Aby skończyć te chore prowokacje na ulicach polskich miast należy jak najszybciej przeprowadzić ogólnokrajowe referendum: Czy Polacy chcą przyznania praw homoseksualistom, czy też zachować ochronę tradycyjnych związków i rodziny. Sprawa demokratycznie się szybko wyjaśni, a potem już tylko należy umieścić to w konstytucji i przestrzegać.

          I warto się z tym pospieszyć zanim stanie się naprawdę komuś krzywda, a wizerunek Polski ucierpi - bo o to w tych paradach przede wszystkim przecież chodzi, żeby zrobić Polakom czarny pijar na Świecie i nasmrodzić w Kraju. Środowisko LGBTQ chce na siłę udowodnić, że obecny rząd wprowadza system represyjny.

          Tymczasem marsze LGBT powinny zostać zakazane, tak samo jak marsze kiboli - stanowią bowiem zagrożenie dla ładu i porządku. Organizuje je wciąż ta sama grupa prowokatorów, liczącą stale 800 - 1000 osób z całej Polski, przenosząca się jedynie co tydzień z jednego miasta do drugiego, aby sprawić fałszywe wrażenie w mediach pozornej masowości LGBTQ+ i jednocześnie sprowokować protesty miejscowych.
          • Kulturalni ludzie idą do lasu i tam w miłej atmosferze jedzą wafelki, a nie łażą ludziom pod oknami. Zabronić wszelkich marszów, pochodów.