Prokuratura potwierdza: To ciało poszukiwanego 5-letniego Dawida

Prokuratura potwierdza: To ciało poszukiwanego 5-letniego Dawida

Poszukiwania Dawida Żukowskiego
Poszukiwania Dawida Żukowskiego / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Prokuratura potwierdziła, że znalezione w sobotę 20 lipca ciało dziecka, to 5-letni Dawid Żukowski z Grodziska Mazowieckiego. Na poniedziałek zaplanowana jest sekcja zwłok dziecka.

– Nie mamy wątpliwości, to było ciało poszukiwanego 5-letniego Dawida – poinformował rzecznik prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Łukasz Łapczyński. Wiadomo już, że po wykonanej w poniedziałek 22 lipca sekcji zwłok dziecka, śledczy poinformują, w jaki sposób zginął chłopiec.

Informację o znalezieniu ciała dziecka przekazano w sobotę 20 lipca po godzinie 16:00 na konferencji prasowej. Ciało znaleźli funkcjonariusze prowadzący poszukiwania między Warszawą a Grodziskiem Mazowieckim. Na briefingu prasowym przekazano, że ubrania zmarłego dziecka oraz inne znaki wskazują na to, że niemal na pewno są to zwłoki poszukiwanego 5-latka.

Zwłoki przykryte trawą

Jak podaje RMF FM, mimo wcześniejszych informacji przekazywanych przez służby, najnowsze doniesienia wskazują na to, ze miejsce, w którym znaleziono dziecko, było sprawdzane po raz pierwszy. Zwłoki chłopca znaleziono w zaroślach obok jednego ze stawów. W rozmowie z radiem jedna z osób zaangażowanych w poszukiwania powiedziała, że policjanci początkowo zakładali pozytywny scenariusz i sprawdzali te obszary, na których była szansa znalezienia żywego 5-latka. Gdy je sprawdzono, zaczęto brać pod uwagę inny wariant. – Przenieśli poszukiwania na pozostałe miejsca. Właśnie na stawy – powiedział informator.

Polsat News przekazał z kolei, że ciało znalazł policjant z wydziału kryminalnego. Zwłoki znajdowały się w okolicach Węzła Pruszków, przy zbiorniku retencyjnych. – Ciało znajdowało się w zaroślach, było przykryte trawą – poinformowała reporterka stacji. Sekcja zwłok została zaplanowana na poniedziałek.

Zaginięcie 5-latka

W środę 10 lipca około godziny 17.00 ojciec zabrał chłopca z domu w Grodzisku Mazowieckim i odjechał w nieznanym kierunku szarą skodą fabią o numerze rejestracyjnym WGM 01K9. Z informacji zebranych przez policjantów wynika, że mężczyzna mógł poruszać się na trasie pomiędzy Grodziskiem Mazowieckim a lotniskiem Okęcie. Po czterech godzinach, przed 21.00 policjanci dostali zgłoszenie, że ojciec 5-latka nie żyje. Ta tragiczna informacja została przez funkcjonariuszy potwierdzona.

Czytaj także:
Matka 5-letniego Dawida wydała oświadczenie. Dziękuje wszystkim, którzy szukali chłopca

Czytaj także

 2
  • Nic z tego nie rozumiem ... chłopczyk miał liczne rany kłute ... Morderstwa dokonano prawdopodobnie w samochodzie. Nie chcę sobie tego wyobrażać co się działo w samochodzie i jakie były ślady w pojeździe. . Chyba, że ten ktoś wszystko zaplanował co chyba jest niemożliwe. Czyli policja wiedziała od początku, że chłopczyk nie żyje. Czegoś tu nie rozumiem. To i już i tak bez znaczenia. Oby nie okazało się, że to ktoś trzeci w tym uczestniczył. Niewyobrażalne to wszystko
    • A co u „mamymadzi”? Dawno nic o niej.