Syska odchodzi z Wiosny Biedronia. „Kluczowe decyzje podejmowane są na randkach lidera”

Syska odchodzi z Wiosny Biedronia. „Kluczowe decyzje podejmowane są na randkach lidera”

Michał Syska
Michał Syska / Źródło: Newspix.pl
Przedstawiciele Wiosny będą ubiegali się o miejsca w parlamencie ze wspólnych list Lewicy. Liderem we Wrocławiu miał być Michał Syska, któremu jednak nie przyznano „jedynki”. Doradca Roberta Biedronia w mocnych słowach skomentował tę decyzję ogłaszając jednocześnie odejście z partii.

w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” powiedział w środę, że otrzymał rekomendację, by dostać „jedynkę” na wrocławskiej liście Lewicy. – Ostatecznie liderów naszych list poznamy na początku przyszłego tygodnia albo pod koniec tego, ale jest decyzja liderów o poparciu mnie na jedynkę we Wrocławiu – dodał partner . Takie posunięcie nie spodobało się Michałowi Sysce, którego przymierzano na lidera tej listy.

„Żenujący styl”

Syska, który doradzał Biedroniowi i był jednym z ekspertów współpracujących z , skomentował decyzję kierownictwa na Facebooku. „W związku z brakiem demokratycznych struktur w Wiośnie, kluczowe decyzje podejmowane są na randkach lidera tej partii i jego partnera, a aktywiści o kolejnych woltach dowiadują się z mediów” – napisał Syska, który jest prawnikiem i działaczem społecznym. Dodał, że jeszcze przed konwencją na Torwarze podczas której ogłoszono powstanie Wiosny, Biedroń zapewniał go, że to on będzie liderem listy wrocławskiej. „O tym samym zapewniał mnie jego partner, gdy zabiegał o moją obecność na liście do PE, której był jedynką. Dziś z mediów dowiaduję się, że jest inaczej. I o to mam największy żal: o żenujący styl. O brak choćby telefonu lub smsa. O słowie »dziękuję« za wykonaną społecznie pracę nawet nie wspominam” – podkreślił.

W swoim poście Syska powiedział, że kończy się jego przygoda z Wiosną. Nie zamierza jednak rezygnować z działalności społecznej. „Od 21 lat staram się promować socjaldemokratyczne ideę i działać na rzecz sprawiedliwości społecznej w Polsce. I, oczywiście, służyć mojemu ukochanemu Wrocławiowi. I to się nie zmieni” – podsumował.

facebook

Kto na pozostałych „jedynkach”?

We wtorek pojawiły się już pierwsze informacje na temat „jedynek” wyborczych Lewicy. Z nieoficjalnych ustaleń portalnews.pl wynika, że listę Lewicy w Gdyni ma otwierać Joanna Senyszyn z SLD. Krzysztof Gawkowski z Wiosny ma z kolei dostać „jedynkę” w okręgu bydgoskim. Głośne nazwiska mogą pojawić się także w stolicy. – Włodzimierz Czarzasty zrezygnował z „jedynki” w Warszawie na rzecz Adriana Zandberga, a Wiosna zabiega o to, by „dwójką” była Wanda Nowicka – przekazali działacze SLD w rozmowie z polsatnews.pl.

Joanna Scheuring-Wielgus miałaby znaleźć się na czele listy w okręgu toruńskim, a duże szanse na „jedynkę” w Krakowie ma socjolog Maciej Gdula. Andrzej Rozenek, który w ostatnich wyborach samorządowych ubiegał się o urząd prezydenta stolicy miałby znaleźć się na czele listy w okręgu podwarszawskim. Kandydaci SLD, podobnie jak przedstawiciele Wiosny, mieliby uzyskać około 40 proc. ze wszystkich 41 „jedynek”. Pozostałe 20 proc. przypadnie w udziale politykom Lewicy Razem.

Czytaj też:
Szefostwo PiS zjechało na Nowogrodzką. Tematem loty Kuchcińskiego i innych?

Źródło: Gazeta Wyborcza / Facebook
+
 12

Czytaj także