Banaś idzie na bezpłatny urlop. „To są właśnie standardy PiS”

Banaś idzie na bezpłatny urlop. „To są właśnie standardy PiS”

Marian Banaś
Marian Banaś / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Z reportażu „Superwizjera” TVN wynika, że w kamienicy należącej do Mariana Banasia działa pensjonat z pokojami na godziny. Oświadczenie w sprawie wydało już CBA, a głos zabrał również sam zainteresowany. Szef NIK zapowiedział złożenie wniosku o bezpłatny urlop do czasu, aż sprawa zostanie wyjaśniona.

– Chcę oświadczyć, że dopóki te wyjaśnienia nie zostaną przeprowadzone dogłębnie przez CBA, w dniu jutrzejszym wystąpię z wnioskiem do pani marszałek [Sejmu – przyp.red.] o bezpłatny urlop. Zawieszę swoją funkcję do czasu wyjaśnienia tej sprawy przez CBA – powiedział na antenie TVP Info. – To są właśnie standardy , działaczy związanych z tą opcją. W przeciwieństwie do działaczy totalnej opozycji – dodał prezes NIK przywołując przy tym przykład Krzysztofa Kwiatkowskiego, który pełnił swoją funkcję, chociaż miał zarzuty prokuratorskie.

Kamienica sprzedana?

Odnosząc się do materiału „Superwizjera” o tym, że w jego krakowskiej kamienicy wynajmowane są pokoje na godziny, Banaś podkreślił, że nie pozwoli, by „szargano jego autorytet”. – Bo to przecież była akcja wymierzona nie tyle przeciw mnie, co przeciw rządowi i Zjednoczonej Prawicy – dodał zaznaczając, że mamy teraz „gorący okres wyborczy”, a akcja miała na celu „poprzez kompromitację człowieka związanego z rządem PiS, bo takim był, członkiem rządu, pokazać że właśnie tu są jakieś nieprawidłowości”. – A to zupełna nieprawda – zaznaczył.

Banaś poruszył również temat wspomnianej kamienicy. Szef NIK zaznaczył, że planował sprzedać nieruchomość i nawet znalazł najemcę, który jednak po kilku latach wycofał się z inwestycji, ponieważ nie dostał kredytu. Podkreślił, że ostatecznie udało mu się sprzedać kamienicę „w ostatnich tygodniach”. – Ta kamienica została sprzedana i sprawa jest zamknięta – podsumował.

Pokoje na godziny

Dziennikarz „Superwizjera” TVN Bertold Kittel przeanalizował oświadczenie majątkowe Mariana Banasia, byłego ministra finansów, a obecnie szefa NIK. Dokument od kilku miesięcy jest sprawdzany przez CBA. Powód? Należąca do niego kamienica, którą wynajmuje pod usługi hotelowe. Marian Banaś napisał w oświadczeniu majątkowym, że jest właścicielem dwóch domów, trzech mieszkań, gruntów rolnych oraz kamienicy. Dwa mieszkania i kamienicę wynajmuje.

Kiedy dziennikarz „Superwizjera” TVN udał się do znajdującej się w Krakowie kamienicy, wynajął bez trudu pokój. Nikt nie prosił go o dowód tożsamości, nie dostał także paragonu. Właścicielem pensjonatu jest 30-letni Dawid O. Dziennikarzowi nie udało się uzyskać od niego komentarza. W recepcji siedział starszy mężczyzna, który zaproponował, że „zadzwoni do Banasia”. Gdy udało mu się nawiązać połączenie, twierdził, że rozmawia z obecnym szefem NIK.

Wspomniany wyżej mężczyzna to jeden z braci K. – znanych krakowskich przestępców, którzy trudnili się m.in. prowadzeniem agencji towarzyskich. Zostali prawomocnie skazani za udział w pobiciu z użyciem niebezpiecznego narzędzia po porachunkach w 2005 roku, w wyniku których ranny został policjant.

„Próba szkalowania i podważania dobrego imienia”

Marian Banaś nie wypowiedział się w materiale „Superwizjera”, jednak przesłał oświadczenie do redakcji Money.pl. „Łączenie mojej osoby z działalnością przedstawioną w materiale red. Kittela jest oszczerstwem i pomówieniem. Nie zarządzałem pokazanym w materiale hotelem. Byłem właścicielem budynku, który na podstawie umowy zawartej zgodnie z prawem wynająłem innej osobie. Osoba ta prowadziła tam działalność hotelową. Obecnie nie jestem właścicielem tej nieruchomości” – napisał obecny szef NIK. Banaś dodał, że „materiał odbiera jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia nie tylko jego osoby, ale również kierowanych przeze niego instytucji”. „W związku z nieprawdziwymi informacjami skieruję sprawę na drogę sądową” – zapowiedział.

Oświadczenie CBA

„CBA realizując swoje ustawowe obowiązki prowadzi od 16 kwietnia br. kontrolę oświadczeń majątkowych Pana Mariana Banasia. Postępowanie obejmuje oświadczenia majątkowe złożone w latach 2015-2019. Planowany termin zakończenia kontroli przypada na drugą połowę października tego roku” – czytamy w komunikacie Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

„Czynności kontrolne poprzedziła przeprowadzona analiza. Postępowanie zgodnie z ustawą o CBA może trwać do 9 miesięcy. Jej przedłużenie w tym czasie wynika z potrzeby zgromadzenia niezbędnej dokumentacji. Do chwili zakończenia kontroli CBA, jak w każdym innym przypadku, nie informuje o szczegółach toczącego się postępowania, ani też nie przesądza o jego wynikach” – zapowiada Biuro.

Czytaj także:
Funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej groził Lubnauer. Kidawa-Błońska: Do tej pory miałam ogromne zaufanie...

Źródło: TVP Info

Czytaj także

 16
  • "Banaś Puff-mama"- taką mam propozycję na ksywę dla niego.
    • Puff Banasia musiał być bardzo zyskowny skoro tak długo funkcjonował.
      • A jako Puff-mama prowadząca własny Puff powinien od razu wylecieć na zbity pysk.
        •  
          a w sumie jak ktos ma kolege co ma bardel i carwy na niego pracuja to po co brac kase , , ,
          •  
            standardy pis dowatych b
            duuuupa umoczona
            urlop
            a kto powiedzial ze bezplatny /?
            ty mu wierzysz ?
            przeciez mu sie nalezy
            co beci juz nie pamietasz
            barania glowo?