Kulisy kampanii Platformy i PiS-u

Kulisy kampanii Platformy i PiS-u

Małgorzata Kidawa-Błońska i Grzegorz Schetyna
Małgorzata Kidawa-Błońska i Grzegorz Schetyna / Źródło: Newspix.pl / Piotr Twardysko-Wierzbicki
Politycy PiS w terenie wyszarpują sobie miejsce w kampanii, a Platformy czują się w niej opuszczeni.

Popłoch w regionach, małe limity finansowe kandydatów, wyciszanie afer, brak centralnej strategii wyborczej i gryzienie wyborczej trawy – tak wyglądają kulisy wyborczej kampanii PO i PiS na kilkanaście dni przed wyborami. My postanowiliśmy je państwu przybliżyć.

Według informacji „Wprost” ze zleconych przez partie Grzegorza Schetyny badań wynika, że decyzja o wysunięciu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na kandydatkę na premiera i wyborczą jedynkę na warszawskiej liście nie spowodowała przepływu elektoratu między PiS a PO, nie przekonała też niezdecydowanych wyborców, ani nie wpływa na mobilizację wyborców. – Efekt Kidawy nie zadziałał. Liczyliśmy na odebranie głosów lewicy, ale ta nieoczekiwanie zaczęła rosnąć w siłę – opowiada nasz rozmówca z Platformy Obywatelskiej. Dlaczego odświeżenie wizerunku partii nie pomogło, tłumaczy były PR-owiec tej partii. – Zbyt gwałtownie zmieniono przekaz w kampanii. pierwszy był pod hasłem „rozliczymy rządy PiS”, drugi „Współpraca nie kłótnie”.To się kupy nie trzyma. Przekaz był niespójny – twierdzi polityk. Ale nie on jedyny jest sceptyczny co do kampanii Koalicji Obywatelskiej. Bo już niemal na stałe kierownictwu PO doradza Igor Ostachowicz, który w politycznych kuluarach dzieli się dość ostrą opinią o prowadzonej kampanii: – Igor umówił się ze mną w knajpie obok Sejmu i z rozbrajającą szczerością przyznał mi, że kampania KO to dramat. I że nie potrafi z tym nic zrobić.

Choć Małgorzata Kidawa-Błońska nie zmieniła biegu kampanii wyborczej Koalicji Obywatelskiej, to regionalni politycy zaczęli w niej upatrywać partyjnego lidera. – Działacze robią sobie z nią zdjęcia i wrzucają do mediów społecznościowych. Proszą ją by zawalczyła o przywództwo w Platformie – opisuje nasz rozmówca. Według naszych informacji polityk podczas objazdu kraju nie zaprzecza, że mogłaby stanąć w wyborach na przewodniczącego partii. – Kidawa przebąkuje, że mogłaby powalczyć o szefowanie partii, tylko, że mało kto jej w to wierzy. Charakterologicznie jest spolegliwa jak Tomasz Siemoniak, który miał, kiedyś stanąć do walki ze Schetyną. Efekt był tego taki, że ci, którzy w regionach wprost się za nim opowiedzieli, dziś zamiast pierwszych miejsc na listach startują z miejsc niewybieralnych, jedenastego, trzynastego – opisuje nasz rozmówca. I twierdzi, że na równie niepewnego kandydata działacze już nie postawią. Szczególnie, że jak pisał „Wprost” Małgorzata Kidawa- Błońska tuż po wyborach parlamentarnych może zostać ogłoszona przez PO kandydatką na prezydenta.

Brejza odsunięty od decyzji

Koalicja Obywatelska z kampanią ma jeszcze jeden problem. Jak ustalił „Wprost” Krzysztof Brejza, szef sztabu PO miał zostać nieoficjalnie odsunięty od podejmowania w nim decyzji. A wszystko przez setki materiałów w telewizji publicznej na jego temat. TVP Info zarzuca posłowi Platformy Obywatelskiej Krzysztofowi Brejzie, że stał za zorganizowaną grupą hejterów w Inowrocławiu.

W PiS wyszarpują sobie miejsca

O ile z wyciszeniem afer i budowaniem własnego narracyjnego przekazu w kampanii PiS radzi sobie dobrze, to jest pewne podobieństwo w kampanii Zjednoczonej Prawicy i Koalicji Obywatelskiej. Bo część polityków partii Jarosława Kaczyńskiego czuje się przez niego w kampanii opuszczona. – W kampanii w terenie każdy musi sobie sam dawać radę. Każdy musi wyszarpać swoje miejsce – zdradza nasz rozmówca z PiS. I twierdzi: – Nasza kampania też jest mocno chaotyczna. Co prawda są hucznie organizowane konwencje, ale poza nimi zostajemy sami z przekonywaniem ludzie, wymyślaniem pomysłów kampanijnych – twierdzi nasz rozmówca. Jarosław Kaczyński nie wszystkich tak chętnie wspiera w kampanii jak Krzysztofa Czabańskiego, w którego spocie wystąpił. Ale nasi rozmówcy twierdzą, że poczynił ten wyjątek dlatego, że po pierwsze zna szefa Mediów Narodowych od trzydziestu lat, a po drugie czuję się zobowiązany by mu pomóc w wyborczej walce w Toruniu, niełatwym terenie, bo mieście ojca Tadeusza Rydzyka.

Artykuł został opublikowany w 40/2019 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 6