Marek Falenta niepoczytalny? Ma przejść badania psychiatryczne

Marek Falenta niepoczytalny? Ma przejść badania psychiatryczne

„Sowa & Przyjaciele”
„Sowa & Przyjaciele” / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Prokuratura wysyła Marka Falentę na badania psychiatryczne – poinformowała „Rzeczpospolita”. Biegły zbada jego poczytalność.

Od ubiegłego roku biznesmen, który został skazany za zlecenie podsłuchów, jest także podejrzanym w śledztwie dotyczącym tzw. małej afery finansowej – przypomina „Rzeczpospolita”. Na Marku Falencie ciąży sześć zarzutów. Dotyczą one m.in. „bezprawnego złożenia i posłużenia się urządzeniem podsłuchowym w celu uzyskania informacji, do której nie był uprawniony”. – Pięć kolejnych dotyczy ujawnienia innym osobom tychże informacji – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Marcin Saduś w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Z ustaleń dziennika wynika także, że prokuratura przez wiele miesięcy analizowała dokumentację medyczną biznesmena. Po jej analizie uznano, że biegły musi ocenić jego poczytalność. Jeżeli biegli uznają, że w chwili dokonywania czynu zabronionego, nie był poczytalny, prokuratura będzie musiała umorzyć śledztwo przeciwko niemu – podała „Rzeczpospolita”. Więcej szczegółowych informacji w dzisiejszym wydaniu dziennika.

Afera podsłuchowa

Przypomnijmy – w grudniu 2016 roku Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Marka Falentę na dwa i pół roku bezwzględnego więzienia w tak zwanej aferze podsłuchowej. Falenta został uznany winnym większości zarzutów, m.in. zlecania podsłuchów. Zdaniem prokuratury motywy działania osób związanych z aferą miały „charakter biznesowo-finansowy”. Sprawa dotyczyła nagrywania w warszawskich restauracjach rozmów osób z kręgów polityki czy biznesu.

Proceder trwał od lipca 2013 roku do czerwca 2014 roku. Wyrok uprawomocnił się w 2017 roku. Obrońcy Marka Falenty złożyli kasację do Sądu Najwyższego. W październiku 2018 roku Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił ich wniosek o odroczenie wykonania przez Marka Falentę kary pozbawienia wolności. Jednocześnie zgodnie z postanowieniem sądu, samo wykonanie kary zostało wstrzymane do czasu „rozpoznania ewentualnego zażalenia”. 31 stycznia 2019 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował, że Marek Falenta trafi do więzienia na 2,5 roku więzienia, tym samym podtrzymał wyrok niższej instancji i odrzucił zażalenia obrońców, którzy wnioskowali o odroczenie wykonania kary ze względu na zły stan zdrowia klienta.

Czytaj także:
Kobieta wystartuje w wyborach na szefa PO? Kidawa-Błońska potwierdza, Mucha mówi, że „jest za wcześnie”

Źródło: Rzeczpospolita

Czytaj także

 6
  •  
    to nie o tobie na tasmach stasiu mowil
    niejaki mateuszek ze 
    ciemny narod wszystko kupi
    i wiadc
    ze godnie zapier , , , , ,za miske ryzu
    cha cha chs
    • Wybór prosty-albo nieuchwytny grasujący samobójca odwiedza albo Tworki. Oczywiście bohaterzy nagrani na taśmach POczytalni bo POrozumiewali się prostym zrozumiałym acz kryminalnym językiem jak rządzić wiecznie na koszt uczciwej części obywateli
      •  
        ten na badaniach
        tamten /wiadomo ktory/ tez
        moze sie stykna jna jednej sali?
        •  
          e marceli
          to taki bans ktoremu chca dupppe uratowac
          moze tak byc?
          • Przez kilka miesięcy był niepoczytalny i nie wiedział co czyni. Uniewinnić go i wprowadzić w polskim prawie tzw. precedens, żeby i inni mogli w przyszłości korzystać z tej łaski.