Nitras przerwał konferencję wiceministra zdrowia. Ten przeczytał mu SMS-a od Neumanna

Nitras przerwał konferencję wiceministra zdrowia. Ten przeczytał mu SMS-a od Neumanna

Sławomir Nitras
Sławomir Nitras / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Do nietypowej sytuacji doszło podczas konferencji prasowej z udziałem Janusza Cieszyńskiego. Wypowiedź wiceministra zdrowia przerwali Sławomir Nitras i Marcin Kierwiński, którzy skupili się na majątku Łukasza Szumowskiego oraz mówili o nadużyciach przy zakupie sprzętu ochronnego.

– Jak można zarabiać na epidemii w czasie, gdy lekarze walczą o to, żebyśmy przetrwali? Jak można być tak podłym człowiekiem i wykorzystywać tę sytuację do własnych interesów – dopytywał Sławomir Nitras, który razem z Marcinem Kierwińskim pojawił się na konferencji organizowanej przez Ministerstwo Zdrowia. – Pan namawiał nas do tego, żebyśmy poparli przepis, który mówi, że urzędnik, który robi zakupy nie odpowiada karnie wtedy, gdy kupi od kolegi, żony, brata, kogokolwiek innego. Pan mówi, że Szumowski jest dobrze oceniany – kontynuował poseł KO dodając, że „minister przez kierowany przez siebie resort dał 170 mln zł bratu, a Morawiecki mówi, że mu wierzy”.

twitter

SMS od Neumanna

Nitras mówił jeszcze o „pisowskich standardach”. Nawiązał także do faktu, że minister zdrowia przepisał na żonę udziały w spółce kierowanej przez jego brata. – Co wy za zwyczaj macie w PiS, że wszystko na żony przepisujecie? – dopytywał poseł KO. Na jego zarzuty odnośnie „170 mln zł danych bratu” przez resort zdrowia Cieszyński stwierdził: "Pan kłamie".

Wiceminister zdrowia odniósł się także do zarzutów, że procedury przyznawania certyfikatów na maseczki nie są jednakowe dla wszystkich. Cieszyński w obecności dziennikarzy i posłów KO przeczytał SMS-a od Sławomira Neumanna, który otrzymał 16 marca. „Czy macie jakieś przyspieszone procedury robienia certyfikatów na maseczki jednorazowe? Znajomy mnie pytał, bo może ściągnąć w normalnych cenach duże ilości i szybko, ale ten producent (Chiny) nie jest certyfikowany. Tutaj powiedzieli mu, że taka procedura trwa ok. 70 dni” – napisał Neumann. W odpowiedzi wiceszef resortu poinformował go, że stosowana jest procedura przyspieszona, a znajomy posła powinien zgłosić się bezpośrednio do Cieszyńskiego. – Taka sama procedura jest stosowana wobec wszystkich osób. Każda osoba, która zgłosiła się z chęcią pomocy do Ministerstwa Zdrowia miała możliwość być przekierowana na tę samą ścieżkę – skomentował w środę wiceminister.

twittertwitter

KO chce kontroli oświadczeń

Katarzyna Lubnauer z klubu KO powiedziała we wtorek 19 maja, że jeżeli przyjrzymy się oświadczeniu majątkowemu Łukasza Szumowskiego, to wynika po pierwsze, że to jest człowiek, który nic nie ma mimo tego, że jeszcze niedawno, wygląda na to, zbywał udziały w spółce na ponad cztery miliony. – Człowiek, który nic nie ma mimo tego, że jego żona ma udziały w spółce, która jest wyceniana na 40 milionów. Człowiek, który nic nie ma mimo tego, że jego żona ma udziały w spółce, która dostała dofinansowanie z NCBiR (Narodowego Centrum Badań i Rozwoju – red.) w wysokości najpierw 74, potem kolejnych 20 milionów złotych – mówiła szefowa Nowoczesnej.

Zawiadomienie posłów KO do CBA ma związek z publikacją „Gazety Wyborczej”, która napisała w poniedziałek (18.05), że zanim Łukasz Szumowski wszedł do rządu, był udziałowcem dwóch z wielu spółek, których założycielem był jego starszy brat – Marcin Szumowski. Chodzi o firmy Vestera i Szumowski Investments. W czerwcu 2017 roku, kilka miesięcy po tym, jak został wiceministrem nauki, Łukasz Szumowski miał pozbyć się udziałów w spółkach, które następnie przejęła jego żona – Anna. Najwięcej, jak podaje gazeta, warte były udziały Szumowskiego w spółce Vestera. To ponad 87 tysięcy udziałów, które były warte 4 miliony 390 tysięcy złotych. "W oświadczeniach majątkowych ministra nie ma jednak śladu pieniędzy ze zbycia udziałów w spółkach, a tylko z tytułu zbycia udziałów w spółce Vestera Łukasz Szumowski powinien dysponować majątkiem znacznie większym niż 1134 złotych" – pisze "GW".

Spółka Szumowski Investments jest jednym z udziałowców OncoArendi Therapeutics. Według ustaleń "Faktu", w latach 2017–2020 spółka Marcina Szumowskiego otrzymała z publicznych środków co najmniej 74 miliony złotych z dotacji i grantów z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. NCBiR podlega resortowi nauki, w którym Łukasz Szumowski był wiceministrem od końca 2016 do początku 2018 roku. Jego brat był wówczas prezesem OncoArendi Therapeutics.

Czytaj też:
Jest nowe oświadczenie majątkowe Szumowskiego. „Poprzednie było nieczytelne”

Źródło: Polsat News / Twitter
+
 3

Czytaj także