Gang Braciaków przed sądem. 16 osób oskarżono o 41 przestępstw, w tym spalenie Polki w Danii

Gang Braciaków przed sądem. 16 osób oskarżono o 41 przestępstw, w tym spalenie Polki w Danii

Zatrzymania członka gangu Braciaków
Zatrzymania członka gangu Braciaków / Źródło: Policja
Prokuratura Regionalna w Gdańsku zakończyła śledztwo dotyczące tzw. gangu Braciaków z Trójmiasta. W wydanym właśnie akcie oskarżenia oprócz działania w zorganizowanej grupie przestępczej pojawił się m.in. zarzut zabójstwa i usiłowania zabójstwa. Znakiem rozpoznawczym gangsterów było tatuowanie prostytutek.

Wydany przez gdańską prokuraturę akt oskarżenia obejmuje 16 osób, wśród których znaleźli się także dowodzący grupą bracia B. Usłyszeli oni zarzuty związane z 41 przestępstwami, wśród których znalazły się m.in. zabójstwo, usiłowanie zabójstwa, działanie w grupie przestępczej, czerpanie korzyści z nierządu, zmuszanie do nierządu, handel narkotykami, paserstwo.

O sprawie gangu Braciaków polska opinia publiczna była informowana już od września 2013 roku. Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku toczy się już inny proces braci B. W tamtym postępowaniu oskarżonych zwolniono jednak z aresztu w 2015 roku, co poskutkowało próbą przeniesienia przez nich swojej przestępczej działalności za granicę, na terytorium Danii. To właśnie w tym kraju w ramach porachunków gangsterskich miało dojść do podpalenia domu publicznego, w którym zginęła Honorata H., a inna kobieta została ciężko poparzona. Jak informuje Radio Gdańsk, po tamtym zdarzeniu bracia mieli ukryć się w Hiszpanii, by tam zająć się handlem narkotykami.

Drugie rozbicie gangu Braciaków

W kwietniu 2019 roku CBŚP i prokuratorzy z Gdańska, współpracując ze służbami z Hiszpanii, Danii i Holandii, przy wsparciu Europolu rozbili zorganizowaną grupę, której członkowie pochodzili głównie z Pomorza. Wśród członków gangu znaleźli się podejrzani m.in. o zabójstwo i usiłowanie zabójstwa oraz czerpanie korzyści z cudzego nierządu. Wówczas w śledztwie zatrzymano 14 osób, wobec 3 wszczęto procedurę ekstradycyjną do Polski. Dzięki informacjom CBŚP w Hiszpanii przejęto 220 kg haszyszu i zlikwidowano plantację, z której można było uzyskać około 750 kg marihuany.

Śledztwo od początku przedstawiano jako bardzo skomplikowane i wielowątkowe, gdyż podejrzani swym przestępczym działaniem obejmowali teren kilku państw. Aby wyjaśnić sposób działania grupy CBŚP z Zarządu w Gdańsku wspólnie z Prokuraturą Regionalną w Gdańsku pracowali przez dwa lata. W tym czasie współpracowali z hiszpańskimi, duńskimi i holenderskimi organami ścigania. W efekcie ustalili, że członkowie grupy mogli zajmować się na skalę międzynarodową m.in. czerpaniem korzyści z cudzego nierządu czy przestępczością narkotykową. Gang znany był z brutalnych metod traktowania prostytutek. Kobiety miały m.in. tatuaże określające, czyją są własnością. Gang charakteryzowała także bezwzględna dyscyplina i fanatyzm. Obowiązywały kary za odmowę świadczenia usług seksualnych. Kobiety często również były bite. Traktowano je jak niewolnice.

Postępowanie w tej sprawie zainicjowane zostało powiadomieniem polskich organów ścigania o zabójstwie Polki oraz usiłowaniu zabójstwa kolejnej osoby na terenie Danii. Do tragedii doszło podczas pożaru "salonu masażu". Wówczas także, na miejscu zdarzenia śmierć poniósł jeden ze sprawców. W wyniku podjętych czynności i dzięki współpracy międzynarodowej ustalono 9 osób mogących mieć związek z tym wydarzeniem. W pierwszej połowie 2017 roku zatrzymano 6 osób podejrzanych o zabójstwo oraz usiłowanie zabójstwa. Na podstawie zebranych dowodów wszyscy zatrzymani zostali tymczasowo aresztowani. Dwóch kolejnych podejrzanych poszukiwano na podstawie ENA. Jeden z nich został zatrzymany w listopadzie 2017 roku w Niemczech i sprowadzony do Polski. Dodatkowo śledczy zarzucili zlecenie zabójstwa trzem mieszkańcom Gdyni, którzy ukrywali się przed organami ścigania. W związku z tym Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał Europejskie Nakazy Aresztowania.

Na podstawie zebranych informacji i materiału dowodowego, w połowie marca 2019 roku przeprowadzono skoordynowane międzynarodowe działania na terenie Polski, Holandii, Danii oraz Hiszpanii. Akcja została zorganizowana przy wsparciu Europolu. W ich efekcie na terenie Polski zatrzymano dwóch mężczyzn. Jednemu z nich przedstawiono zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej i czerpania korzyści z cudzego nierządu, a drugi usłyszał zarzut nakłaniania świadka do fałszywych zeznań. Według śledczych miał tego dokonać na polecenie jednego z głównych podejrzanych.

W trakcie prowadzonej międzynarodowej współpracy policjanci CBŚP ustalili także miejsca produkcji narkotyków. Dzięki tym informacjom wystawiono Europejskie Nakazy Dochodzeniowe, na podstawie których przeszukano wiele obiektów w Hiszpanii, Holandii i Danii. Służby hiszpańskie zatrzymały 5 osób, 4 mężczyzn i kobietę. W jednym z domów policjanci zlikwidowali plantację konopi indyjskich, na której rosło niemal 2,5 tys. krzewów o wysokości dochodzących do dwóch metrów. Z takiej ilości roślin można by uzyskać co najmniej 750 kg marihuany. Tam także znaleziono i zabezpieczono 220 kilogramów haszyszu. Z ustaleń policjantów wynika, że narkotyki miały trafić na rynek europejski. Na podstawie zebranego materiału dowodowego hiszpański sąd aresztował 4 zatrzymanych, wobec 3 mężczyzn wszczęto procedurę ekstradycyjną do kraju.

Czytaj też:
Wrocław. Kolejne samobójstwo w areszcie śledczym. Powiesił się znany gangster
Czytaj też:
„Rozgrywki w polskiej policji, układy, wyścig szczurów”. Szczera spowiedź byłego naczelnika CBŚP
Czytaj też:
Strzelanina na Ukrainie. Uczestniczyło w niej 100 osób, do sieci trafiło nagranie

Źródło: Radio Gdańsk, Policja
 0

Czytaj także